Dzień drugi Wąwóz Homole

Dzień drugi Wąwóz Homole
W pewien grudniowy wieczór planowaliśmy wyjazd na wakacje. Przeglądaliśmy oferty i wpadła nam ta w Domki u Bronki, przypadek ? Nie sądzę. Spędziłam w Pieninach swoje pierwsze wakacje w "Nowym Życiu". Zakochałam się w zieleni i przestrzeni tych szczytów. Od trzech lat nasze wyjazdy są spokojne i właściwie mało zwiedzamy. W tym roku jechaliśmy tu z pełną świadomością, że mamy bliźniaki, które nie cierpią nosideł, a np. ja mam tak chory kręgosłup, że noszenie ich nie wchodzi w grę. Mieliśmy zatem na liście spacery i totalne omijanie takich tras jak Wąwóz Homole. Wczoraj wieczorem na tarasie przy księżycu postanowiliśmy spróbować zdobyć Wąwóz Homole Przecież zawsze możemy wrócić, przecież mamy wakacje, przecież mamy czas. Nastawiliśmy się na długi czas wejścia i najlepszą nagrodę widoki.
❤️Jestem szczęśliwa, bo poranek przyniósł nam dobrą nowiną, nasz najstarszy dostał się do wybranego LO, mamy w końcu święty spokój, każdy rodzic dziecka biorącego udział w rekrutacji, wie jaka to niepewność, dodatkowo podsycana przez media. Mamy w końcu wszyscy wakacje.
💪💪💪💪 kiedy dotarliśmy na Polanę pod Wysoką widoki były piękne, a od Bacy usłyszeliśmy podziw i gratulacje, a od Bacy to mega komplement 😄Małe oscypki i bundz, a do tego kawa na polanie to kwintesencja dzisiejszego dnia, każdy mostek, kamień i woda w potoku Kamionce, która doskonale chłodziła prowadziły nas na szczyt. Wąwóz jest piękny i daje poczucie, że świat jest cudowny, a natura tworzy same arcydzieła.
👩‍👧‍👦👨‍👧‍👦 Bliźniaki radziły sobie fantastycznie i nie były jedynymi dwulatkami na trasie. Ja ogromnie się wzruszałam widząc babcie i dziadków z wnukami na wakacjach.
🏔W górach jest wszystko co kocham i tu osiągam mój ulubiony stan #tumiwisizm oraz #notorycznąekscytacje.
Tu śmieję się od ucha do ucha i wzruszam, bo dziś znowu łzy mi poleciały jak wjechaliśmy do Szczawnicy i usłyszałam od męża "Baśka nie rycz". Wracam tu zawsze z ogromnym sentymentem. Miałam też łzy w oczach kiedy Staś się we mnie wkleił i nie chciał iść, ale palcem pokazywał górki. Był zachwycony.
👿😈eksperyment pt. "cała rodzina w domku drewnianym, gdzie nie ma nic" - trwa, młodzież jak i my wrzucamy na luz, ale nagle jesteśmy ciągle razem i właściwie nie ma dokąd uciec, no bo kto w naszych czasach ucieka do lasu?😄 trwają zatem rozmowy i negocjacje- załóż słuchawki, jako ja zakładam. Nie smrodź tymi oscypkami z grila w domku, ścisz telewizor...fiu, fiu... najłatwiej byłoby wszystko zakazać, ale największą radość rodzica daje tekst - w co dzisiaj zagramy? co dzisiaj robimy? gdzie dzisiaj jedziemy? Dzieci powinny do nas wracać, a nie uciekać, możemy je zachęcać i stwarzać im okazje. Wolność to jedna z najważniejszych moich wartości.
❤️❤️❤️uczymy się siebie jakby ciągle na nowo, zmieniają się nastolatkowie, zmieniają bliźniaki i my zmieniamy.
🌝 dziś oglądamy nasz księżyc i zapisujemy nasze marzenia, wzmacniając w sobie i chęć spełnienia. To my projektujemy swoje życie, ale marzenia niewypowiedziane, niezapisane, nie spełniają się albo przychodzi nam na nie bardzo długo czekać.
🧀 oscypki i bundz oraz placek po bacowsku... miłość dozgonna😃😃😃😜😋😋
Dobranoc 🥰



Obraz może zawierać: na zewnątrz, przyroda i woda

Komentarze

Popularne posty