Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Felieton niecodzienny, czyli lekcja druga wprost ze szpitalnego łóżka...

  Felieton niecodzienny, czyli lekcja druga wprost ze szpitalnego łózka... Pakowanie swojej rzeczywistości w jedną małą walizkę jest o tyle trudne, że nigdy nie wiesz co zabrać. I nawet jeśli posiadasz listę, to z tego wykazu możesz nawet nie skorzystać. Choćby tylko dlatego, że nie zdążysz. Nauka druga z pobytu w szpitalu była dla mnie jednoznaczna. Bez względu na to co włożę do różowej walizki mojej córki i będę to ciągnęła za sobą po szpitalnych korytarzach… bez względu na to wszystko najważniejsze co zabieram - to siebie. Z moimi nawykami. Rytuałami. Lękami i marzeniami. Nawet tymi, które przez lata schowane tkwią w szufladach zapomnienia. Pisząc Malowane Życie wsadzałam całą rodzinę do auta i penetrowaliśmy okolice, w których umiejscowiłam akcje mojej książki. Mała wieś w dolnośląskim, to miejsce, gdzie spędziłam część swojego dzieciństwa. Do dziś moja rodzina ma tam mały, biały, nadszarpnięty zębem czasu i historią domek. Jeździliśmy wokół Wrzosów, a ja robiłam tak zwany re

Najnowsze posty

Felieton niecodzienny, czyli lekcja pierwsza

Te osobiste hygge. Felieton, który ukazał się na portalu Szczypta Luksusu

Bajki Magiczne dla Kobiet

Jesienne smaki

Felieton z Akademii Pozytywnych Kobiet

Ścieżka cz. II jesienne opowiadanie Barbara Grzymkowska-Blok

Serce na zakręcie - recenzja biblioterapeutyczna

Prostota jesieni felieton na ten niesamowity czas

Letnie, magiczne opowiadanie Barbara Grzymkowska-Blok