Lipcowe lekcje z gór wyniesione.

Lipcowe lekcje z gór wyniesione.


           „Świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czy­tają tyl­ko jedną stronę.”
                                                                                                      Św. Augustyn


Spraw, by nigdy nie chciało Ci się z domu uciekać. Ucieczka to nie podróż.

                                1.Kiedy zmarł mój pierwszy mąż nie spędzałam w  domu zbyt dużo czasu. Kiedy tylko nadchodził piątek i dzieci skończyły lekcje, a ja pracę pakowaliśmy się do auta i ruszaliśmy w drogę. Najpierw do mojej siostry, a potem na poszukiwanie przygód. Las, woda, spacery, zwiedzanie zamków, szukanie atrakcji. Zostało nam to do dziś. Tylko kiedy zmieniam otoczenie mój umysł potrafi się zresetować. Tylko wtedy kiedy karmię moje oczy szerokim horyzontem, kiedy widzą ogrom nieba i zielone drzewa, one odpoczywają. Jednak z czasem zrozumiałam, że nie mogę uciekać z domu. Ucieczka to nie podróż. Postanowiłam oswoić mój dom na nowo. Odbudowałam rodzinę i drugim mężem wniosłam do domu miłość. Dom zaczął żyć, poczuł naszą miłość i nie straszył już. Zaczął pachnieć ciastem drożdżowym i umytymi oknami. W tym czasie kiedy dbam o ogród, kwiaty, piekę ciasta, myję okna, odpoczywa moje serce. Czuję, że nie muszę uciekać. Kiedy w grudniu postanowiliśmy wynająć domek na dwa tygodnie w górach, miałam tylko obawy jak to zniosą dzieci. Jednak oboje byliśmy już tak przemęczeni, że obraz jaki zobaczyliśmy na zdjęciach nas porwał. Zauroczył. Byłam gotowa na taką podróż.

                                Obserwuj, smakuj, dotykaj, dostrzegaj znaki, zapamiętuj. Bądź w teraźniejszości.

                                    2. Pół dnia pakowania, pięć godzin jazdy, pół dnia rozpakowywania. Wszystko po to by czuć się dobrze i komfortowo. Potem czas na bycie Tu i Teraz. Podejrzewam, że gdybym nawet spędziła w tym domku dwa lata nigdy nie znudziłby mnie widok na góry. W górze szczyt Trzy Korony oraz Tatry. W dole mała wioska, krowa, owce, rolnicy na polach. Pewnego dnia krowa zablokowała się między drzewami, pewnego dnia jedna z trzech owiec się oddaliła. Z soboty na niedzielę, ktoś na polu rozbił sobie namiot. Młodzi ludzie jeździli na motorach albo rowerach. Kiedyś o zachodzie słońca kobieta jeździła konno po polach. W dzień było widać dym z komina, a w nocy malutkie światełka domostw oraz zbliżające się auta. Jeździły na serpentynach gór. Była burza, padał deszcz, chmury zmieniały się jak w kalejdoskopie.
U sąsiada robili grilla, pachniało. Ścięta trawa pachniała sianem, a po deszczu kręciło mnie w nosie od mokrego siana. Pod naszym tarasem był skalniak i pełno w nim było pszczół. Kwitły piękne kwiatki, a do zachodu było słychać taniec pszczół. Kilka dni przed wyjazdem podczas naszej nocnej rozmowy na tarasie podleciała do nas sowa. Usiadła na dachu i  obserwowała nas tak jak my ją. Pomyślałam wtedy, że przyleciała do mnie, bo od rana miałam jakieś wątpliwości. Czy otwierać firmę, czy wydawać książkę, być wydawnictwem. Zabrała ze sobą wątpliwości i dała zielone światło. Działaj mimo strachu, mimo niepewności.


Rozmawiaj. Buduj relacje z sobą i innymi.

                                    3. Nie każdy musi mnie lubić ani rozumieć. Nauczyłam się tego przez ostatnie kilka lat. Kiedyś mnie bolało, że nie każdy mnie rozumie. Kiedy pisałam książkę, doskonale wiedziałam, że nie będzie ona dla każdego.  To dla mnie normalne i oczywiste. Nie zmienia to jednak faktu, że lubię poznawać ludzi i z nimi rozmawiać. Jesteśmy wszyscy tacy sami, nawet jeśli jedni są bardziej egzaltowani czy bogaci. Mała ilość ludzi na małej przestrzeni, osada czterech domków i gama postaci, gama relacji. W tym moja rodzina. Kto nas poznał zobaczył Matkę, która pije kawę na tarasie, pisze, czyta. Ojca, który zajmuje się dziećmi, bliźniaki, które ciągle płaczą, bo jeszcze nie potrafią powiedzieć dlaczego chcą to co chcą. Nastolatki wiecznie zmęczone i skrzywione, czasem krzyczące i tym samym doprowadzające Matkę do furii. Czy zobaczył starszą siostrę rozczulającą się nad każdym gestem młodszej siostry? Czy zobaczył Matkę jak tłumaczy życie starszemu synowi i córce. Tatę czwórki smażącego placki bananowe, bliźniaki dające całuski?  Zawsze widzimy tylko fragment czyjegoś życia. Nie oceniajmy. Bądźmy przy innych wspierając, da nam to możliwość poznania prawdziwych relacji, a nie ich fragmentów.  Zobaczysz prawdziwe emocje, uczucia i miłość. Ja widziałam tam dużo ciekawych relacji i powiem Wam, jedna z tych poznanych osób pojawi się w mojej nowej książce.

Różnica między ludźmi, którzy realizują swoje marzenia, a całą resztą świata nie polega na zasobności portfela. Chodzi o to, że jedni całe życie czytają o dalekich lądach i śnią o przygodach, a inni pewnego dnia podnoszą wzrok znad książki, wstają z fotela i ruszają na spotkanie swoich marzeń.   Wojciech Cejrowski


Bierz pod uwagę wszystkie możliwe scenariusze. Przygotuj się do podróży.

                                               4. Jeśli opuszczasz dom i przenosisz się do hotelu z pięcioma gwiazdkami, basenem i obsługą na najwyższym poziomie, masz zamiar nad basenem pić drinki od rana do wieczora się opalać i czytać książki, to jedynym złym scenariuszem może być opad deszczu  albo awaria prądu. Jednak jeśli zamierzasz w nowym domu trochę pożyć, zabierz do niego nie tylko swoje serce, ale parę własnych amuletów. Ja zabrałam swój koc, jasiek, świece i płyty z muzyką. Jak w domu mamo, powiedział mój syn, kiedy odpalałam lampki w salonie.
Oprócz tego zabrałam leki, ubrania na różną pogodę i patelnie do smażenia placków. Jednak to są drobiazgi, które ułatwiają nasze życie. Na prawdziwe przygody jednak przygotowaliśmy się również mentalnie, a mimo to wielu rzeczy, które nas spotkały nie dało się przewidzieć. Mimo to kawa wypita z własnego kubka prawdziwie uspokaja.



Każdy ma swoje oczekiwania wobec wakacji. Pamiętaj o tym zabierając na nie innych.

                                    5. Każdy ma swoje wyobrażenie na temat wakacji. Dlatego to nie jest to dobry czas na zmiany nawyków, to nie jest dobry czas na trening czystości, naukę tego co nie lubiane. Jeśli dzieci nie jedzą na co dzień owsianki, to dlaczego mają ją jeść na wakacjach? Palisz, nie rzucaj na wspólnych wakacjach. Nie ćwiczysz, nie zaczynaj biegać o świcie, bo zakwasy zatrzymają Cię w podróży. Chcesz grać w planszówki, zaproś do nich rodzinę czy przyjaciół, nie ustalaj obligatoryjnie, dziś wieczór z grami. Najważniejsze jak jedziesz z inną rodziną szanuj jej obyczaje i rytuały. Nie narzucaj wspólnych posiłków, wspólnych godzin. Pytaj i szukaj kompromisu również dla swoich bliskich. W te wakacje odżywialiśmy się różnie. Na stole pojawiały się smakołyki, których nie ma normalnie w naszym domu albo są w ograniczonych ilościach. W restauracjach było zamawiane tylko to co dzieci lubią i w takiej ilości jaką zjedzą. Nam to gwarantowało spokój przy stole, a ich uśmiech był bezcenny. Każdy ma prawo rozpieścić się w wakacje.



Nigdy nie używaj słów „jakoś to będzie”.



                                    6. W życiu czy w podróży nie używaj słów „jakoś to będzie”. Dla mnie z góry definiujesz swoje doświadczenia życiowe na byle jakie. „Jakoś” to nie jest dobrze, miło, fantastycznie, to nie jest luksusowe, ciekawe, ani wyjątkowe. Jakieś to jakieś. To słowo wytrych, słowo luka, słowo, które zastępuje coś co jest w niebycie. Żyj pięknie, nie jakoś. Jedź w cudowną podróż, jedź na wymarzone wakacje. Miej cudowną rodzinę i niesamowite wspomnienia. Żyj pięknie, pozwalając sobie podróże małe i duże.


To wszystko zabrałam ze sobą na wakacje, cudowne i wymarzone. To ze mną tam było i rosło lub słabło, w zależności od pogody i stanu ducha. Na wszystko było bowiem miejsce. 


Pięknego dnia:)
Basia

Komentarze

  1. Basiu bardzo mi bliskie co napisałaś. To miejsce to moje klimaty. Nie dla mnie baseny przy hotelu i drink z palemką 😊 choć kiedyś o takich wakacjach marzyłam. To było wtedy, gdy nie byłam sobą , tylko grałam rolę. Inni tak robili, ja też tak chciałam. Nigdy nie doświadczyłam wakacji zagranicą all inclusive i nie żałuję. Za to odkryłam siebie i ciągnie mnie do lasu, na polanę, w góry. Jestem Wilczycą 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam i tu i tam... Wszędzie zabieramy siebie, bez względu na ilość lub brak gwiazdek. Jednak ja wolę zabrać siebie tam gdzie mnie ciągnie, tam gdzie odpocząć umiem. 😘 A ja ciągle zastanawiam się kim jestem, może koń to moje zwierzę mocy? Muszę poczytać. Dziękuje za komentarz 😘😘😘

      Usuń

Publikowanie komentarza

Cóż jestem typową kobietą i uwielbiam rozmowy, Twój komentarz jest dla mnie ważny i bardzo Ci za niego dziękuję!! Jest dla mnie namiastką tej długiej rozmowy, gdybyśmy się spotkały:)