Wianek z muszelek

Greckie plaże zwiedzaliśmy w zeszłym roku. Do domu przywiozłam reklamówkę muszelek, zapach ich był delikatnie mówiąc nieprzyjemny, reklamówka przezimowała na tarasie, raczej skazana na zapomnienie...nie było chętnego na wyczyszczenie muszelek, choć te przy zbieraniu wydawały się takie cudowne...nadeszła wiosna, przy sprzątaniu tarasu znalazłam reklamówkę i przyszło olśnienie...wianek z muszli...zima wyczyściła muszelki, ja je tylko odświeżyłam. Teraz możemy podziwiać nasze znaleziska i wspominać wieczory na Krecie.



Wianek z muszelek:






Kupiłam specjalny podkład o jednolitej fakturze, spryskałam go lakierem bezbarwnym,dwukrotnie, aby nie wchłaniał wody. Następnie przykleiłam muszelki klejem na gorąco.
Wianek znalazł honorowe miejsce na półce w naszej łazience. Muszelek jeszcze mi zostało i myślę jak zrobić śliczne wieszadełko do kompletu:)

Miłego dnia!

Komentarze

aga melnik pisze…
Cudowny pomysł Kochana! Bardzo mi się podoba! Niewiarygodne, ale też zwożę muszelki a potem wyrzucam na balkon hehe! Buziaki!aga
inka pisze…
Śliczny ten wianuszek :) mam nadzieję, że kiedyś uda mi się nazbierać tyle muszelek i taki zrobić :) Pozdrawiam :)
gzik_i_pyry pisze…
Piękny i klimatyczny ten wianek. Chętnie bym go zrobiła ale również mam problem ze zdobyciem takiej ilości muszelek :).
megimoher pisze…
te oszlifowane szkiełka są szczególnie urocze:-)

Popularne posty