Recenzja mojej drugiej książki pt. "Malowane Życie"

 Książka na początek roku? Tak właśnie, jeśli szukasz książki, z którą chciałabyś zacząć Nowy Rok zapraszam Cię na recenzję Sylwii z bloga książkowego @czytelniczy.sad, którą znajdziesz na Instagramie. Dzielę się z Wami jej opinią o Malowanym Życiu.

Tak mogę zaczynać Nowy Rok!! Wzruszyłam się ogromnie.
„Więc chodź, pomaluj mój świat na żółto i na niebiesko. Więc chodź, pomaluj mi życie, Niech świat mój się zarumieni, Niech mi zalśni w pełnym słońcu, Kolorami całej ziemi” - na pewno znacie te słowa. Zastanawialiście się kiedyś jakie kolory dominują w Waszym życiu? To czy to są barwy ciepłe, radosne, wyraziste czy może jednak dominują w nim szarości, ciemne odcienie? A może Wasze życie jest pastelowe, barwy się przenikają, łączą mieszają bez wyraźnych granic?
——————————————————
„Malowane życie” to najnowsza książka Basi @florysztuka i powiem Wam, że jest to pozycja cudowna i dająca dużo do myślenia. Co znaczy malować sobie życie? Nadawać mu kolorów. Blasków. Szukać w nim tego, co dobre nawet wtedy, gdy wydaje się, ze dobrze nie jest. Każdy z nas tworzy odrębną, swoją historie. Ona zawsze bazuje na wydarzeniach z przeszłość, to są jej fundamenty. Ale nie każde dzieciństwo, nie każda przeszłość jest dobra. I malując swoje życie trzeba mocno o tym pamiętać. Przeszłości nie zmienisz, masz wpływ na to jak żyjesz teraz. Odgrodź więc ją grubą kreską i idź dalej. Jeśli potrzebujesz zrozumieć „dlaczego” poszukaj odpowiedzi. Ale tak czy owak i szybciej zamkniesz ten rozdział, tym szybciej zaczniesz malować swoje życie. Swoje. Własne. Ono nie jest definiowane błędami z przeszłości. Jeśli Twoim rodzicom żyło się źle nie znaczy to, że i Ty będziesz cierpieć. To tylko od Ciebie zależy jakie barwy życia będziesz dostrzegać i co zrobisz z wiedzą, zrozumieniem i co będziesz w stanie sam wybudować. „Malowane życie” to historia trzech pokoleń kobiet. To historia o dzieciństwie bez miłości i trudzie w ułożeniu sobie życia. Ale to też historia, która pokazuje, że nie wszystko jest w życiu czarne albo białe. Jest cały wachlarz szarości. A żeby zrozumieć drugiego człowieka trzeba spojrzeć na jego życie jego oczami. I wybaczyć. Zrozumieć i wybaczyć i pójść dalej. Malować siebie życie.
—————————————————
A Ty? Zapytam za Michałem Szpakiem - „Tell me black or white, what colour is your life?”Jakiego koloru jest Twoje życie? „Try to ask your heart Who you really are”. Zapytaj swego serca kim naprawdę jesteś. Żyj, twórz swoją historię. Tylko Ty realnie masz wpływ na to jaka będzie."
Tak pięknie się dzieje, że kiedy idealnie odczytujecie to co chcę przekazać moim czytelniczkom. To dla mnie największa nagroda, tych kilku miesięcy pracy nad tekstem. Jesteś, bowiem Czytelniczko moją największą inspiracją . Jestem, bo Ty jesteś! Mam nadzieję, że spędzimy tu razem kolejny fascynujący i twórczy rok!
Dziękuję!
Buziaki Basia

Komentarze

Popularne posty