Jesienne smaki

 Jesień jest pełna smaków i zapachów. 
To czas idealny na zdrowe odżywianie i korzystanie z darów jesieni.
Dziś moje cztery propozycje które zawsze się sprawdzą na te jesienne wieczory :)

Szybko i smacznie :)


Ciasto czekoladowe zawsze najlepsze...

Wpada do domu i od drzwi syczy pod nosem, rzuca plecak i z irytacją w głosie opowiada, jak to się dzieje w szkole... Problemów tysiąc, a rady na to nie ma. Trzeba przeżyć. To Nastolatka.

- Choć zrobimy ciasto czekoladowe... 

- Co? Po co? Nie będę tego jadła! - wyciągam czekoladę, kakao, masło... i już po chwili razem ubijamy pianę, a do rozgrzanego masła wrzucamy kakao...

Sposób przygotowania jest prosty. Trochę spokoju i szczypta miłości...

½ szklanki mleka lub wody 

3 kopiate łyżki kakao

1,5 szklanki cukru 

250g masła lub margaryny

4 jajka

1,5 szklanki mąki pszennej 

2 łyżeczki proszku do pieczenia

Mleko, kakao oraz cukier przełożyć do garnka i mieszając, zagotować. Do gorącej masy dodać masło i mieszać, aż się rozpuści. Pozostawić do ostygnięcia.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia. Odstawić na bok. Jajka sparzyć wrzątkiem.  Oddzielić żółtka od białek. Białka ubić na sztywną pianę. Odstawić na bok. Żółtka wmieszać do ostygniętej masy, trzepaczką lub mikserem. Odlać pół szklanki masy. Ostawić na bok, to będzie nasza polewa. Następnie mieszamy mąkę z proszkiem. Na końcu wmieszać delikatnie szpatułką pianę z białek.

Dno tortownicy o średnicy 26cm wyłożyć papierem do pieczenia, a następnie zacisnąć obręcz. Ciasto przełożyć do formy.

Piec w nagrzanym piekarniku ok. 45 minut, do suchego patyczka, w temperaturze 180°C, grzałka góra- dół. Pozostawić do ostygnięcia.

Ciasto polać odłożoną polewą. Można posypać jeszcze tartą czekoladą. A jeśli chcesz ciasto podwójnie czekoladowe dodaj do ciasta kawałeczki czekolady. 

Po godzinie siedzimy w kuchni i zajadamy się czekoladowym ciastem, kawałki znikają szybciej niż można było się spodziewać :)






Maminy strudel z jabłkami...

 

Niby zwykłe ciasto. Jednak nie.
Jesienne ciasto? Trochę tak. Strudel z jabłkami. Moja mama piekła je rzadko, a ja je tak bardzo lubiłam. Kilka warstw ciasta, zawinięta rolada z jabłkami, cynamonem i rodzynkami. Smak dzieciństwa. Wspomnienie mamy, która na wielkiej drewnianej stolnicy zawijała te dary jesieni i potem obdarowywała nas. O kulce lodów waniliowych wtedy nawet nikt nie marzył. Cukier puder był luksusowym dodatkiem, mielony w młynku do kawy.
Rok 2005 Austria. Zima. Narty. Znajomi. Wieczór w małej knajpce. Zamawiam strudel. W końcu to stąd pochodzi. Najstarszy przepis odnotowano w 1969 roku. Dostaję kawałek ciasta z kulką lodów i bitą śmietana. Luksus. Z kawą smakuje jak najlepsze ciasto świata. Dziś w moim wspomnieniu najwięcej jest małych lampek choinkowych, ubrane drzewa światełka w alpejskiej wiosce. Dobry humor, śmiech i luz.
Odtwarzanie smaków dzieciństwa jest trudne. Nie trudne jest pieczenie ciasta, nie samo zawijanie, nie kompozycja. Ten smak. Smak, który zamyka w sobie radość dziecka.
Bohaterka z mojej nowej powieści właśnie wyciąga z głowy kawałek swojego dzieciństwa. Potrzebuję dać jej trochę emocji. Dam jej mój zachwyt, radość. Dam dziecięcą euforię. Ja pochylam się nad ciastem, a ona nad rodzinnymi tradycjami. Wyciągam z niej słowo za słowem.

Przepis wykonania jeden krok do zakochania...

Zagnieść ciasto kruche z podanych składników: mąkę wsypać do miski lub na stolnicę lub do misy miksera planetarnego, dodać proszek do pieczenia, cukier, cukier wanilinowy, sól, skórkę startą z cytryny oraz pokrojone na kawałeczki zimne masło. 

Siekać składniki nożem lub mieszać mieszadłem miksera lub rozdrabniać składniki dłońmi aż powstanie drobna kruszonka. Wówczas dodać jajko i połączyć składniki w jednolite ciasto.

Ciasto włożyć do lodówki na czas przygotowania nadzienia.

Rodzynki zalać szklanką wrzątku i odstawić na ok. 10 minut do namoczenia. Jabłka obrać, pokroić na ćwiartki, następnie wykroić gniazda nasienne. Ćwiartki jabłek pokroić na cienkie plasterki.

Jabłka wymieszać z cukrem, cynamonem, skórką z cytryny i mielonymi migdałami oraz z odcedzonymi rodzynkami.

Piekarnik nagrzać do 180 stopni C. Na rozwałkowanym cieście pośrodku ułożyć nadzienie z jabłek, zawinąć ciasto na wierzch, zlepić końce. Posmarować roztrzepanym jajkiem i wstawić do nagrzanego piekarnika.

Piec przez ok. 35 minut na złoty kolor. Posypać cukrem pudrem.





Dyniowe love...

Nie ma nic lepszego niż syrop dyniowy do kawy jesienią. W zeszłym roku zrobiłam tyle, że do dziś wyciągam słoiczki.
Syrop jest słodki z cynamonem i pachnie oraz smakuje obłędnie .
Na dnie szklanki dajemy dwie łyżki syropu, po ściankach lejemy kawę i na koniec spienione mleko.
Pieczemy dynię ( u mnie hokkaido była duża) około 30 minut, obieramy ze skóry i robimy piure. W garnku przygotowujemy wodę i dodajemy przyprawy. U mnie to cynamon, kardamon, imbir, gałka muszkatołowa oraz goździki, a także odrobina skórki pomarańczowej oraz cukier. Dorzucamy dynię i mieszamy. Jeśli trzeba dodajemy wodę, tak by dynia miała konsystencje syropu. Zamykamy w słoiki. Ja siedem pasteryzowałam. Do kawy idealne, do naleśników boskie, do placków na jedno mlaśnięcie. Oczywiście u mnie wszystko na oko, bo najważniejsze to zrobić tak by smakowało
Potem tylko się delektować smakiem "dyniowej łaty" tak nazywamy kawę z syropem dyniowym 🍁🎃🍂
A jaka jest Twoja ulubiona jesienną kawa?




a jak jest już syrop to jeszcze placki bananowe polane syropem i jesteśmy w niebie...







Jesiennym hitem są też kruche ciasteczka w kształcie grzybków i listków oraz nalewka z pigwy :) ale o tym następnym razem!

Dobrej Jesieni ! Pełnej smaków!










Komentarze