Kobieta Kobiecie wywiad nr 2 Renata Pażusinska - "Żyj odważnie dniem dzisiejszym. Rozwiązuj problemy bieżące, a nie te, które ewentualnie mogłyby się pojawić."

Witam Cię bardzo serdecznie na kolejnej rozmowie z Inspirującymi Kobietami w cyklu wywiadów marcowych Kobieta Kobiecie. Jeśli jesteś tu pierwszy raz pozwól, że Ci się przedstawię. 
Nazywam się Barbara Grzymkowska-Blok i jestem pisarką, która tworzy to miejsce dla kobiet i z kobietami. Piszę powieści  terapeutyczne dla kobiet i cała moja droga do siebie jest pełna kobiecych historii. Moje książki możesz kupić tutaj SKLEP Kiedy poznasz moje powieści zrozumiesz, dlaczego takie rozmowy są dla mnie ważne i jak bardzo potrzebne nam wszystkim. Tobie, Mi i Renacie...



Dziś zaprosiłam koleżankę po piórze. Pisarkę, która tworzy magię dla dzieci i ubarwia im świat. Kobietę wrażliwą, ciepłą i piękną. Poznałyśmy się przez Internet i ile razy Renata do mnie pisze moje serducho się cieszy, bo pisze ciepło, otula i daje zawsze dobre słowo. Zrobiła niesamowitą rzecz, ale o tym opowie Wam sama, a ja postaram się zadać jej ciekawe pytania!

Renata Pażusinska sama o sobie mówi tak -piszę, rysuję, fotografuję. To wszystko łączy się w całość. W moich tekstach słowa tworzą obrazy, które zapadają w pamięć. Piszę namiętnie... z rozmachem. Lubię rzeczywistość. W rezultacie moja działalność artystyczna koncentruje się na ludzkich pasjach oraz kruchości życia i naszego świata. Litwa jako Ojczyzna, polski jako język ojczysty, Polska jako kraina marzeń, a Berlin jako nowe miejsce na ziemi – są to czynniki, które ukształtowały moje życie i silnie wpływają na moją twórczość.  Znajdziesz ją tutaj: strona  
A dziś u mnie! 





Florysztuka Jak Pisarka z Pisarką? Dziękuję, że zgodziłaś się na wywiad. Mam Twoją książeczkę dla dzieci, kupiłam ją przed świętami. Wiesz, że kiedy pierwszy raz czytałam ją moim dzieciom do snu popłakałam się? Jest Piękna! Opowiedz nam trochę o tym jak zdecydowałaś się napisać i samodzielnie wydać „Małą Wu, złoty orzech i Miś” i najważniejsze, dlaczego piszesz?

Renata Pażusinska Ja również dziękuję za możliwość rozmowy z Tobą. Dla mnie nasza znajomość jest niezwykła. Ogromnie się cieszę, że polubiłaś moją opowieść o Małej Wu.

     Pisanie stało się dla mnie potrzebą. Żeby wyrazić własne przeżycia i emocje. Może nawet rozprawić się z demonami z przeszłości… z czasów dzieciństwa. I potrzebą tworzenia magii dla dzieci. Marzę o tym, by dzieciństwo stało się dla każdego dziecka wspaniałą przygodą.

      Historię o Małej Wu napisałam w 2018 roku, zamierzałam wysłać na konkurs książki ilustrowanej organizowanej przez Wydawnictwo Dwie Siostry, ale ilustratorka po stworzeniu dwóch ilustracji wycofała się z projektu. Przyznam, że byłam zawiedziona. Tym bardziej, że zakochałam się od pierwszego wejrzenia w postaci Małej Wu czyli wiewiórki, którą stworzyła kredkami Paulina Siwek. Zajęło mi dwa lata, żeby przekonać ją do zilustrowania książeczki. Historia w niej zawarta jest zabawna i wzruszająca. Główna bohaterka sepleni i jąka się, ale jest też bardzo samodzielna, pomocna i ma marzenie. Nie chce być sama, pragnie przytulenia. To takie symboliczne. Myślę, że w tej książce wybrzmiała moja tęsknota sprzed lat. Przypuszczam, że większość ludzi ma w sobie takie pragnienie. Oczywiście, niecodziennie. Zapewne czasem każdej osobie przydarza się myśl, że najlepiej uciec na bezludną wyspę ;)

    Wydałam książkę sama, bo w mojej głowie żyła wizja, jak dokładnie ma wyglądać ta książka. Wszystkie ozdobne elementy i kilka ilustracji to moje pomysły. Poza tym chciałam obdarzyć moją książką na Gwiazdkę 100 polskich dzieci w Wilnie, żeby wesprzeć czytelnictwo i podarować iskierkę nadziei.

           


Florysztuka Udało się? Czujesz satysfakcję? To niesamowite co zrobiłaś dla tych dzieci. Cieszę się, że mogłam kupić "Małą Wu..." w Twoim projekcie.

           Renata PażusinskaZdecydowanie tak, jeżeli chodzi o sam wygląd książki i przekazanie książek dzieciom w Wilnie. Niezwykle budujące dla mnie było wsparcie różnych osób, w tym Twoje, żeby móc zrealizować projekt. Bardzo mnie cieszą dobre opinie od czytelniczek i czytelników, które otrzymuję bezpośrednio albo na lubimyczytać.pl.

            Muszę jednak przyznać, że wydanie książki w bardzo szybkim tempie było dla mnie wyczerpujące. W procesie składu i podczas promocji pojawiły się nieoczekiwane trudności. Np. TV Wilno nakręciło relację z przekazania książek dzieciom i nie zdążyli nawet zmontować tego reportażu, bo następnego dnia zamknęli ich biuro na kilka tygodni ze względu na pojawienie się kilku chorych na covid osób. W ten sposób temat się zdezaktualizował i reportaż nigdy nie ukazał się w telewizji. To przykre doświadczenie.

 

 Florysztuka Od jak dawna jesteś na drodze pisarskiej? Kto Cię wspiera w kryzysie? Czy są to kobiety z twojego grona - przyjaciółki, rodzina czy inne pisarki? 

           Renata PażusinskaMyślałam o pisaniu od wielu lat, ale tak naprawdę nic nie pisałam (śmiech). Dziś wiem, że pisanie to codzienna, często żmudna praca. W grudniu 2019 r. miała ukazać się w druku moja książka Magiczna Wyspa Domirea dla dzieci w wieku 5-8 lat. Jednak ilustrator skończył pracę nad ilustracjami dopiero w listopadzie 2020 roku. Więc wydałam audiobook we współpracy z Audioteką w mistrzowskim wykonaniu Janusza Zadury. W tym roku zamierzam wydać tę książkę w wersji drukowanej. Nigdy nie wysłałam jej do żadnego wydawnictwa, bo ta książka powstawała w czasie, kiedy nie miałam już nadziei, że w moim życiu pojawi się taki cud jak dziecko. Pisałam więc dla mojego chrześniaka.

            I zdecydowanie nie wyobrażam sobie pisania bez wsparcia mojej kuzynki i moich przyjaciółek. Mąż nie wnika w szczegóły. Nie mogę z nim omawiać moich projektów od strony treści. Jednak zawdzięczam mu to, że mam warunki do pisania i czas. Podarował mi też bardzo inspirującą książkę Droga Artysty.

            Poza tym z 11 innymi pisarkami książek dla dzieci stworzyłyśmy grupę Świat według pisarek i poza wspólnymi profilami na FB i IG, prowadzimy kanał na YouTube. I najważniejsze! Wspólnie napisałyśmy Opowieść Świąteczną „Zagubiony Gwizdek” i udostępniłyśmy nagranie opowieści za darmo na naszym kanale.

            No i oczywiście takie gesty jak Twoje wsparcie są bardzo wspierające. Dziękuję.

 

 Florysztuka  Cała przyjemność po mojej stronie :)Czy bajka jest Twoim zdaniem rodzajem literackim dedykowanym tylko do dzieci? Ja do „Małej Wu” wracam często. Planujesz inne treści? Co dziś piszesz?

            Renata PażusinskaPrzyznam, że zawsze uwielbiałam bajki i jako dorosła kobieta nadal uwielbiam. Wydaje mi się, że właśnie większość kobiet ma w sobie taką skłonność do cieszenia się bajecznymi opowieściami, bo jest w nich magia i nadzieja. A może po prostu wszyscy marzyciele?

            Ja też wracam do „Małej Wu”. Za sprawą mojego synka jak i dlatego, że redaguję właśnie kolejną część przygód wiewiórki i misia Domiego oraz zastanawiam się nad następną. Tym razem ma być o istocie rozstania i babciach.

            Poza tym piszę powieść o samorealizacji, depresji i emigracji. W tym samym czasie powstaje również opowiadanie o relacji córka-ojciec. Skończyłam dwie historie dla dzieci o determinacji w dążeniu do realizacji marzeń oraz o odwadze w wyrażaniu swoich myśli i uczuć. Te projekty wysłałam do wydawnictw.

 



yj odważnie dniem dzisiejszym. Rozwiązuj problemy bieżące, a nie te, które ewentualnie mogłyby się pojawić. Na nie przyjdzie czas, jeżeli się rzeczywiście pojawią. Dziś to czas na życie, na radość bycia z kimś bliskim lub właśnie z samą sobą i swoimi marzenia. Wizualizuj je, a odnajdziesz drogę do nich. Odkąd to sobie powtarzam, moje marzenia się spełniają."


Florysztuka Pisanie pasja czy pomysł na życie? Do czego możesz je porównać?

            Renata PażusinskaCzasem mam wrażenie, że pisanie jest jak podróż kajakiem przez magiczny las. Płyniesz i pomysły jak wierzby kłaniają się tobie. Innym razem pisanie jest jak walka bokserska. Właśnie dostałaś nokaut, leżysz i nie masz sił się podnieść. Ale podnosisz się i walczysz. O każde słowo, każde zdanie, każdą stronę… I tak codziennie. W nocy, kiedy wszyscy śpią… albo z doskoku w ciągu dnia, kiedy znajdziesz sposób, by rodzina ciebie przez chwilę nie potrzebowała ;)

 

Florysztuka Kawa czy herbata?  Jestem pewna, że na żywo wypiłybyśmy kilka kaw i herbat, bo na to zupełnie inna energia spotkania. Jednak jesteśmy tu w przestrzeni Internetu, powiedz mi jaką Twoim zdaniem dzisiaj mamy funkcję my ludzie, ubierający świat w słowa? Jak odnajdujesz się z czasach pandemii nie tylko jako kobieta, ale też twórca?

            Renata PażusinskaPandemia pokrzyżowała moje plany wydawnicze, zachwiała poczuciem bezpieczeństwa i pewnej przewidywalności. Jednak zyskałam coś innego. Bardzo ważnego. Czas z moim dzieckiem, które nie mogło chodzić do przedszkola, bo je zamknięto. Codziennie chodziliśmy na spacery nad jezioro i do lasu, czytaliśmy dużo książek, graliśmy w gry planszowe. Mieszkam w Berlinie i tu nie doświadczyliśmy tak drastycznych ograniczeń jak w Polsce. Więc w ogólnym rozrachunku cenię sobie ten czas, bo się wyciszyłam. Zwolnione tempo świata – brak terminów i ciągłego pośpiechu bardzo mi odpowiadały.

            Florysztuka Jaką mamy funkcję jako ludzie, ubierający świat w słowa?

Renata Pażusinska:Z pewnością istotną, bo możemy rejestrować świat i jego problemy, możemy dawać ludziom wsparcie i nadzieję, możemy budować przestrzeń, w której czytelniczki i czytelnicy poczują się bezpiecznie, do której można uciec, by zaczerpnąć sił, by zapomnieć o codzienności. Przestrzeń, w której mogą obudzić się ukryte marzenia. Ach, tak chętnie napiłabym się z Tobą czegokolwiek (śmiech). Choć na co dzień piję głównie herbatę bez cukru i wodę niegazowaną.

 

Florysztuka Spotykasz na swojej drodze osoby, które wspierasz w rozwijaniu talentów? Co powiesz spotkanej w mojej przestrzeni kobiecie, która boi się spełniać marzenia? Rada na wagę złota?

            Renata PażusinskaŻyj odważnie dniem dzisiejszym. Rozwiązuj problemy bieżące, a nie te, które ewentualnie mogłyby się pojawić. Na nie przyjdzie czas, jeżeli się rzeczywiście pojawią. Dziś to czas na życie, na radość bycia z kimś bliskim lub właśnie z samą sobą i swoimi marzenia. Wizualizuj je, a odnajdziesz drogę do nich. Odkąd to sobie powtarzam, moje marzenia się spełniają.

 

 Florysztuka Tak na koniec pytanie trochę żartobliwe – co pisarka ma w torebce? Masz jakieś atrybuty pisarskie?

            Renata Pażusinska(Śmiech) Wszystko! Dwie pomadki – różową i pielęgnacyjną… autko i helikopter… dla synka… Wizytówki, długopis, paragony… Oczywiście też wodę, chusteczki suche, mokre, środek dezynfekujący… itd. Kobieca torebka jest po prostu bytem nieograniczonym. I tylko kobiety to ogarniają (śmiech)

 

 Florysztuka Twój ulubiony cytat! Podziel się z nami swoim ulubionym cytatem, myślą przewodnią, sentencją.

            Renata PażusinskaTo trudne pytanie. Istnieje tak wiele pięknych cytatów… Ale może zacytuję wiersz, który stworzyłam do mojej książki dla dzieci Magiczna Wyspa Domirea i do którego powstała muzyka?

Kiedy serduszko ogarnie żal,

weź głęboki wdech i ruszaj w dal.

Nie obawiaj się niczego –

życie lubi odważnego.

 

Śmiało rozejrzyj się dokoła.

Piękna przygoda ciebie woła.

I wokół mnóstwo takich serc,

co tęsknią, marzą i chcą biec.

Wśród nich na CIEBIE czeka ktoś…

 


 Florysztuka Podróż marzeń? W towarzystwie czy sama?

            Renata PażusinskaLubię podróżować autem sama, ale najchętniej w miejsce, gdzie ktoś na mnie czeka. Uwielbiam też podróże z moją rodziną – nie da się co prawda odpocząć, ale nigdy nie jest nudno ;)

            Jedna z podróży marzeń miała miejsce kilka lat temu. Spacerowałam nad chmurami w drodze na wulkan Teide na Teneryfie. Aktualnie marzę wykąpać się w rzece Caño Cristales nazywaną także Rzeką Pięciu Kolorów lub Najpiękniejszą Rzeką na Świecie, leży ona na terenie parku narodowego Serranía La Macarena w Kolumbii. Kiedy zobaczyłam zdjęcia wpadłam w zachwyt i musiałam stworzyć honorowe miejsce dla podobnej rzeki w mojej książce „Magiczna Wyspa Domirea”. U mnie ta rzeka nazywa się Papuzią i odgrywa ważną rolę – ratuje bohaterów książki przed piratami (śmiech).

            Kiedyś chciałabym pojechać do Indii, bo fascynuje mnie kultura tego kraju. Jednak trochę się obawiam, że zderzenie z biedą slamsów mnie przygniecie.

            Poza tym myślę, że takie podróże to tylko pewne składowe najważniejszej podróży marzeń – mojego życia. Mogę te składowe zmieniać czy nawet z nich rezygnować w zależności od potrzeb i możliwości i być przy tym szczęśliwą. Czego Tobie i wszystkim czytelniczkom życzę z całego serca.


Myślę, że teraz wszyscy marzymy o podróżach. To dziś wielkie marzenie, ale przecież "marzenia się spełnia" i wierzę, że dojedziesz wszędzie, gdzie będziesz chciała! Kochana bardzo Ci dziękuję za naszą rozmowę. Bardzo się cieszę, że Mała Wu jest w naszym domu! Czekam na Twoje kolejne działania pisarskie! No i do zobaczenia!! Na herbacie :)





Barbara Grzymkowska-Blok 

Szalona, wesoła i energiczna mama czwórki. Z wykształcenia polonistka, która świat ubiera w słowa, a z zawodu florystka, która upiększa każdą życiową przestrzeń. Po wielu życiowych zawirowaniach postanowiła wspierać kobiety i podczas warsztatów pomagać im rozkwitać po kryzysie. Autorka powieści „Osobista Wojna” oraz „Malowane Życie” – książek o kobietach i dla kobiet. Jest pasjonatką Pięknego Życia, z którego zrobiła własną filozofię. Mieszka we Wrocławiu, cudownym mieście spotkań, ale uwielbia podróże małe i duże. 

A jej książki znajdziesz tutaj  https://www.barbaragrzymkowska-blok.pl/sklep/

 




Komentarze