sobota, czerwiec 02, 2012

Misz masz:)

Dzisiaj wianek Misz masz:) tak naprawdę każdy wianek kojarzy mi się z jakimś jedzeniem...a ten z czerwonym winem albo bograczem...widocznie nadal jestem pod silnym wpływem "Jedz, módl się i kochaj". Ten wianek to połączenie cebulki i kocanki suszonej. Wygląda fajnie, znalazł oczywiście już właścicielkę:) i mam nadzieje, że dobrze spełnia swoją funkcje:)
Pogoda nie nastraja optymistycznie, za oknem mamy 10 stopni i strasznie silny wiatr...kot i pies nie wystawiają nosa z domu, nawrót zimy?? ludzie co się dzieje? mamy truskawki, pochłaniamy je w kilogramy, a mimo to w domu jakaś nerwowa atmosfera, jakby wszyscy byli poirytowani zmianą pogody...jak zatrzymać lato w wiankach, jak nawet wiosna jest bardzo niewiosenna?



Czerwone wino

Bardzo wcześnie jest jesień. Coraz wcześniej słońce
Za jezioro z ołowiu w drżące spada trzciny.
Dzień jest po to, by sennie płynęły godziny,
A wieczór, by oglądać gwiazdy spadajace.

Renoir chyba w sadzie pomalował śliwy,
Tak ich skórka zielona, a brzegiem liliowa,
I wszystko tu coś znaczy, tylko brak na słowa.
Ach! jak tu odpowiedziec, czy jestem szczęśliwy?

Jak nurek schodzi w mroki tajemniczych głębin,
Gdzie się przepych koralu bogato rozpina,
Tak ja wypijam wzrokiem czerwoność jarzębin,
Lub próbuję wargami czerwonego wina.

Jan Lechoń






wieczorem lampka wina musi być...

czwartek, maj 31, 2012

Piwonia



Piwonie kwitną, białe i różowe,  

A w środku każdej, jak w pachnącym dzbanie,

Gromady żuczków prowadzą rozmowę,

Bo kwiat jest dany żuczkom na mieszkanie.

Matka nad klombem z piwoniami staje,

Sięga po jedną i płatki rozchyla,

I długo patrzy w piwoniowe kraje,

Dla których rokiem bywa jedna chwila.

Potem kwiat puszcza i, co sama myśli,

Głośno i dzieciom, i sobie powtarza.

A wiatr kołysze zielonymi liśćmi.

I cętki światła biegają po twarzach.

Czesław Miłosz Przy piwoniach.






Piwonia

„Czy widziałeś kiedyś piwonię?
Czy urzekła Cię woń jej?
Puszysty puchar delikatnych płatków,
Chłodnych w dotyku jak najdroższy jedwab.
Strzelista łodyga i soczyste liście,
To nieubłagalny, cudowny jej powab.
Przepiękna w słońcu, w deszczu zadumana,
Niewinnie rosą okrywa się z rana.
Spokojna w swym byciu, bez żadnych pretensji,
Potrafi korzystać z mądrości esencji.
Nie szuka, nie woła, wystarczy jej bycie,
I ludzkie twarze skąpane w zachwycie.”
Autor: Rafał Stępień


zanim zabrałam się za układanie bukietu tuliłam je do piersi, wąchałam, cudne są, cudne...

środa, maj 23, 2012

Upał...kto nie tęskni za latem?? dla mnie lato to łąka,zapach suchych pól, ściółki leśnej, najlepiej lasów sosnowych nad naszym morzem...jako dziecko bywałam w okolicy, gdzie suszono tytoń, zapach cudny...lato pikniki, zimne kompoty...bardzo dobry kontakt z naturą...

dziś wianek Waniliowe lato...








miłego dnia!

wtorek, maj 22, 2012

Magazyn Urwiskowo!!!

 Wczoraj późnym wieczorem miał swoją premierę nowy bezpłatny magazyn dla kreatywnych rodziców i kreatywnych dzieci!! Magazyn Urwiskowo!!!
 Tu można go oglądać :Urwiskowo!! Polecam Wam tę kopalnię pomysłów!! tym bardziej, że  miałam zaszczyt współtworzyć ten magazyn!!
Zapraszam do czytania i wspólnej zabawy!!!
pozdrawiam
Basia

piątek, maj 18, 2012

Trawa
ostatnio myślę dużo o trawie...
trawa w naczyniu,
na stole,
do skoszenia,
do biżuterii...


z tego myślenia powstały kolczyki z trawy polnej, najtrudniejsze było zrobienie dwóch jednakowych, bo na jakiej łące znajdziesz dwa takie same źdźbła trawy?? ba zdziwienie mego męża -bezcenne:)




dobranoc!

środa, maj 16, 2012

Dzień Mamy w Centrum Wspierania Rozwoju Dziecka Urwisek

Kiedy jest się mamą małego chłopca, którego kocha się ponad wszystko poszukiwania przedszkola to ogromne przeżycie. Zaprowadzenie swojego najcenniejszego skarbu do zupełnie obcych dzieci i zupełnie obcych Pań to chyba największe wyzwanie dla młodej mamy. Przeżyłam to osobiście i tak samo mocno przeżywałam pierwszy dzień w przedszkolu Kacpra jak i Natalii, efekt w obu przypadkach był porównywalny. Kacper był też żywą reklamą przedszkola, bo przez pierwszy rok wcale nie chciał z niego wychodzić, zawsze bowiem było mu mało. Potem równie miłą przygodą z tym samym przedszkolem przeżyła Natalia i z czystym sumieniem wszystkim wrocławskim mamom mogę polecić Centrum Wspierania Rozwoju Dziecka Urwisek we Wrocławiu przy ulicy Wejherowskiej.
 Dlaczego piszę o tym miejscu właśnie dziś? Ponieważ byłam tam już po raz drugi gościem i wraz z dziećmi przygotowywałam kwiatowe kompozycje dla rodziców na Dzień Mamy i Dzień Taty!! Po raz kolejny byłam  pod ogromnym wrażeniem sposobu pracy dzieci oraz cierpliwości i podejścia Pań  do tematu!! Tu chciałabym Pani Magdzie podziękować za zaproszenie!! A Pani Ani i Pani Gosi podziękować za współpracę i podejście do zajęć!! A także pogratulować rodzicom zdolnych maluchów!! Wszystkie dzieci bardzo chętnie pracowały, choć każde w swoim tempie, a najczęściej padało hasło: "Mama będzie zachwycona!!" i mam ,nadzieje że mama była??
dodaje zdjęcia z zajęć jednak bez twarzyczek małych urwisów dla ich bezpieczeństwa!!











 a tworzyliśmy Kwiatowy Statek do opowiadania, które powstało specjalnie na potrzeby warsztatów:

Kwiatowy Statek

Dawno, dawno temu na naszej planecie była tylko jedna kraina, w której rosły kwiaty. Była to najpiękniejsza i najbardziej pachnąca kraina na świecie, a rządziła nią krucha i delikatna Rodzina Królewskich Kwiatów. Wszędzie było mnóstwo kwiatów, porastały góry, lasy i brzegi jezior oraz mórz. W krainie był spokój, szczęście i harmonia. Kwiaty żyły w zgodzie ze sobą i innymi stworzeniami.
Pewnego dnia Królowa Kwiatów przechadzała się po skalnych tarasach i podziwiała szarość odległej wyspy.Wymyśliła sobie, że kwiaty powinny być wszędzie, na każdej wyspie, na każdym lądzie i choć są bardzo kruche i delikatne powinny zdobywać inne krainy. Podzieliła się pomysłem ze swoim mężem Kwiatowym Królem i następnego dnia rozpoczęto budowę Kwiatowego Statku oraz organizowano jego załogę. Kwiaty wyruszyły na długą wyprawę. Na statek zaproszono najpiękniejsze i najwytrzymalsze oraz bardzo odważne kwiaty. Statek zaopatrzono w ogromne ilości wody i nasion. Planowano na każdej wyspie posiać pasujące do klimatu kwiaty oraz drzewa. Wyprawa ruszyła wczesną wiosną, powrót zaplanowano latem, kiedy wszystkie posiane rośliny powinny już zakwitnąć. Kwiatowy statek wędrował od wyspy do wyspy, od lądu do lądu. Poddani Królowej poznawali zimne kraje, w których było mało Słońca i tam pozostawały rośliny, które ciepła nie lubią. Statek zawijał do miejsc, gdzie były tylko skały i góry o  ośnieżonych szczytach. Dopływali również do miejsc, gdzie Słońce świeciło bardzo mocno i tylko czasami padał deszcz lub tylko w nocy lało tak, że w upale następnego poranka roślinność rosła bardzo szybko, dlatego kwiaty i inna roślinność była bujna i zielona. Nastał czas powrotu - Kwiatowy Statek zawrócił do Krainy Kwiatów, a załoga jego wracała jako zdobywcy wszystkich lądów i wysp! Świat pokrył się pięknymi kwiatami i ulotnym, kwiatowym zapachem. Królowa witała swoich poddanych szczęśliwa, że wrócili cali i zdrowi, a jeszcze bardziej szczęśliwa, że jej plan się powiódł!! Świat pokrył się cały pięknymi kwiatami!!




 i pamiętajcie


nie ma materiału, którym by dziecko się nie zainteresowało!! i nie ma materiału, który by dziecka nie rozwijał!!
pozdrawiam 
Basia


ps. i dziękuje moim wspaniałym przyjaciółkom za wsparcie!!


Kolczyki, które miałam na sobie podczas warsztatów wykonała 
!!!!!! Dziękuję!!!

sobota, maj 12, 2012

Raczej wiosennie


Ostatnio mało czasu mam na blogowanie oraz mało chęci. Piętrzą się zaległości w każdej dziedzinie życia, zaczynam się przyzwyczajać do tego i traktować jako codzienność. Różnie się dzieje  i niestety nie zawsze dobrze…

Jako, że wiosna w pełni dziś najnowszy wianek. Tutorial  o jego powstawaniu już niebawem pojawi się w SrebrnejAgrafce!!




Zapraszam!!!

piątek, kwiecień 27, 2012

Dzień Florysty!!


Gdzieś wyczytałam, że właśnie dziś obchodzony jest dzień Florysty:) Dlatego wszystkim zaglądającym do mnie hobby-florystom oraz florystom ze stażem zawodowym życzę po pierwsze, by ich zawód w końcu zaczęto w naszym kraju traktować poważnie, aby nikt im więcej tak jak mi nie powiedział jest lato, można przecież iść na pole!! aby pracując z kwiatami odczuwali wszystkie rodzaje satysfakcji, a nie tylko motywacje!! Udanych kompozycji, mega trwałych kwiatów i wielu fantastycznych klientów!!! Bo praca z kwiatami jest wspaniała, nie tylko dlatego, że one pachną, ale również dlatego, że jest to praca dla ludzi i z ludźmi!!!Wszystkiego najlepszego!!!!!!!!




a ten bukiet dostałam , przerobiłam oczywiście po swojemu:)) całe święta umilał nam rodzinne posiedzenia!

środa, kwiecień 18, 2012

dlaczego tak powoli?








 Oj ta wiosna jest jakaś dziwna, powolna wręcz i taka szara i smutna…słonecznych i radosnych dni jak na lekarstwo…a ja tęsknię do zieloności drzew, do głośnych treli ptaszków…teraz skulone przed deszczem i mrozem tylko popiskują!! U nas jeszcze zimniej niż w mieście, dlatego wszystko kwitnie później, tulipany dopiero pąki mają, a gdzie indziej widziałam już przekwitnięte… no i jak ćwiczyć jogę w ogrodzie na wiosennej trawie kiedy ciągle zimno i mokro?? 
projekt  kwiaciarnia lawiruje w niebycie, znalezienie lokalu jest mega trudne, a kiedy już, już wydaje się, że jest , że to ten, to słyszę w słuchawce to nie aktualne…teraz pochłonął mnie mój mikro ogródek i bawię się w ogrodniczkę.  Dzieci zaliczyły poświąteczną chorobę podczas, której ja również się rozłożyłam, nadal mam katar i lekkie osłabienie, proszę nie mylić ze znudzeniem…ale ostatnio nic mnie nie cieszy ani kino, ani teatr, nawet na książki nie spoglądam przychylnym wzrokiem…Słońce albo nowa miłość jest mi potrzebna, bo czekolady ostatnio było stanowczo zbyt dużoJ a …zapomniałam się pochwalić, że udało mi się zdać w końcu ten egzamin na prawo jazdy!! Lepiej późno niż wcale, teraz mogę już działać, jednak czekam na papier, ten etap czekania jest nader przyjemny, w porównaniu do poprzedniego…druga sprawa jaką muszę się pochwalić publicznie to fakt, iż Kacper otrzymał pierwszą nagrodę w konkursie organizowanym przez Zespół Uzdrowisk Kłodzkich zobacz tu pt. Zdrowe dzieci nie jedzą śmieci, za tą piramidę żywienia w formie pizzy!! zobacz tu Dostał plecak szkolny z wyposażeniem!!  O tym, że latał pod niebem ze szczęścia nie muszę chyba pisaćJ no a ja razem z nim!! Natalka wróciła do przedszkola i tak mi jakoś smutno…kot Boczek nie oddala się od domu nawet na 5 metrów, moja sunia Rafii jest coraz mądrzejsza ( jeśli można tak rzec o psie) choć ostatnio na spacerze złapała w locie skowronka…udało mi się go jej zabrać, głaskałam go, a on piszczał, potem spiął się  i odleciał, mam nadzieje że przeżył to spotkanie z nami…mój pies myśliwski…a jak ktoś ma zbyt dużo energii chętnie przygarnę… bo ogarnianie rzeczywistości i próba polubienia codzienności ostatnio mi nie wychodzi…ale lato coraz bliżej i wakacje też, więc jestem dobrej myśli…najważniejsze to żyć z pasją!!!  i na koniec monologu:) parę fotek z wiosennego spaceru







Wiosna wiosny
Przychodzę, sama nie wiem skąd,
w złocistej sukni dama,
Czy taki rząd, czy inny rząd,
ja jestem wciąż ta sama. K. I. Gałczyński









 "Słońce wschodzi" - Gałczyński Konstanty I.
 Słońce zaczęło wschodzić
 a słońce wschodziło tak:
 nad pagórkiem, nad laskiem
 coraz więcej promieni,
 cień ucieka przed brzaskiem
 zorza drzewa rumieni.

 Kto popatrzy na niebo,
 piękne chmury zobaczy.

 Pędzą chmury pyzate
 jak policzki trębaczy.








i miłego dnia!! Basia




ps. wszystkie mamy i dzieci zapraszam na www.trelemorele-bajkicichograjki.blogspot.com, bo tam kolejne opowiadanko:)już jest!

sobota, kwiecień 07, 2012

WESOŁYCH ŚWIĄT!!

Boczek, mój kot- właśnie pożarł pół świątecznego sernika...nie mogę wchodzić do łazienki, bo jak wychodzę to za każdym razem w domu armagedon...może zacznę zostawiać otwarte drzwi? więc drugi sernik już się piecze...a w tym roku kupiłam większą blachę, cieszyłam się, że w tym roku nie zabraknie...jeszcze parę godzin i przyjadą najbliżsi w domu będzie wesoło i świątecznie:) tak jak lubię...pobiłam cztery pisanki robione przez moje dzieci, farbowane jaja mają jakieś plamy, pies pod nogami, na nogach i ośli wzrok mówi ciągle długo jeszcze???Baranek cukrowy stracił spód, bo trafił w mokrą rzeżuchę...co jeszcze się dziś przytrafi???
Dobrze, przecież to nie trzynasty:)) 
Kochani wszyscy, którzy mnie odwiedzają i czytają, jest mi bardzo miło móc złożyć Wam życzenia świąteczne!! Życzę Wam ciepła, słońca, spokoju, przyjaźni, miłości, troskliwości i  samych cudowności:))!!!