Fryderyk w Nowym Roku:)

Witam w Nowym Roku!!!


Jestem leniwa...mega leniwa od całych dwóch dni:)) leżę , czytam, piszę, gadam przez telefon, myślę, czuję, rozpatruję...parę nowych projektów na lepszą jakość życia i człowiek już inaczej funkcjonuje...ale dziś już się zbieram tylko ta pogoda...jakaś lipa straszna jak mawiał Sknerus Mc Kwacz....ja nie wiem jak Wy ,ale ja się z tej wiosny zimą to normalnie boję cieszyć:)) ,bo jak wpadam w euforię, to chce by trwała, a jak w lutym zetnie mróz?? i potrzyma do marca??no ale wiosna , jest...bo ptaki śpiewają, bo trawa zielona, saren nie ma, a to znaczy , że maja co jeść....styczeń,a właściwie jego druga połowa jest miesiącem dla mnie fantastycznym:)) spotkania z przyjaciółmi, dadzą odrobinę oderwania od książek pierwszoklasisty...Mamo nienawidzę czytać!!!!!!!!!- mówi dziecko, któremu czytałam jeszcze w brzuchu, w łóżeczku, na spacerach, które ma matkę wiecznie czytającą....pomocy ,by się chciało rzec...no ale on to musi przejść, ale czy ja też?? Poczytaj mi Mamo!! Kacper poczytaj Mamie... a co pomarzyć każdy może:))
a potem ferie i tyle działań twórczych z dziećmi:))wow:))


a fanki Fryderyka ,pamiętają go jeszcze?? pani robi Fryderyka coraz mniej,ale cóż takie życie;))postaram się poprawić:)
 a dziś coś co się u nas nie zdarza ostatnio:)) u Fryderyka spadł śnieg:)


Rozdział piąty
Fryderyk i pierwszy śnieg.

Długo wyczekiwana zima w końcu nadeszła. Tego poranka Fryderyk obudził się w bardzo dobrym humorze, podśpiewując zajadał pyszną bułeczkę z miodem i popijał herbatką z sokiem malinowym. Za oknem było biało!!! Puszysty śnieg padał  i padał cały ranek. Drogę przy domku powoli pokrywała pierwsza warstwa śniegu. Teraz trzeba poczekać!! Fryderyk zacierał rączki i zerkał na termometr czy jest wystarczająco zimno, żeby śnieg nie topniał. Wyciągnął sanki, wymył je , natłuścił, aby dobrze było zjeżdżać z górki.  Przygotował sobie rękawiczki, czapkę i szaliczek. Potem zrobił kanapki na drugie śniadanko i zastanawiał się czy jego koledzy też wybierają się na sanki.   Ruszył śpiewając sobie zimowe piosenki, a ptaki ,które nie odleciały na zimę do ciepłych krajów przyglądały mu się z ciekawościąJ. Doszedł do górki i bardzo się zdziwił, bo był sam!! Żaden jego kolega skrzat ani żadne zwierzątko nie przyszło na saneczki. Pomyślał, że może jest zbyt wcześnie i sam zjeżdżał, ale nie sprawiało mu to przyjemności , bo  zabawa bez przyjaciół nie jest wesoła, nie daje radości.  Jeśli nie możesz się pośmiać z przyjacielem czy porzucać się wspólnie śniegiem to nawet najbardziej wyczekiwany śnieg nie cieszy… Fryderyk wstał z sanek ,pociągnął je za sobą i ruszył w stronę stawu, może woda zamarzła i teraz wszyscy jeżdżą na łyżwach? Jednak nad wodą też nikogo nie było. W lesie było cicho i pusto, a to coraz bardziej martwiło Skrzata.  Nad jego głową przeleciała śliczna sikorka Jadzia.  „Jadziu,Jadziu gdzie wszyscy?” zawołał Fryderyk.
„Jak to Fryderyku nie wiesz co się dziś dzieje?? Na skraju lasu ludzie postawili dla zwierząt restauracje!! Od rana wszystkie zwierzaki zajadają się  ziarenkami, siankiem, sarny maja lizawki z soli, a Twoi przyjaciele zarządzają i kierują kolejką!! Biegnij za mną to zobaczysz i przyłączysz się do nas!!”
Skrzat ochoczo ruszył za sikorką. Tak bardzo czekał na pierwszy zimowy śnieg, że zupełnie zapomniał o obowiązku pomagania zwierzętom przy  rozdawaniu jedzenia od ludzi. Ludzie w każdą zimą stawiają paśnik dla zwierząt, gdzie dają dla nich siano, słomę, zebrane jesienią żołędzie dla dzików, stawiają lizawki dla saren i jeleni, a dla ptaków wieszają specjalne karmniki ze zlepionych ziarenek. Od lat wszystkie skrzaty leśne pilnują ,aby   zwierzęta dostały jedzenie, żeby pierwsze zjadły najmniejsze i najsłabsze, aby nie było kłótni i swar. Skrzaty mają przy tym dużo pracy, bo zwierzęta przychodzą z najdalszych zakątków lasu , by zjeść coś dobrego. Jest to też jeden z najbardziej wesołych dni w roku, bo można spotkać dawno nie widzianych przyjaciół, a żartów  i śmiechu nie ma końca.

Skrzaty chętnie pomagają
Głodnym ptaszkom jeść rozdają
Leśnik dla sarenek sianko przyniósł,
Dla sikorek ziaren pełen worek
A dla dzika są żołędzie
Co to latem rosły na dębie
Już od dawna uczta się szykuje sławna
Schodzą się zwierzęta leśne ,jedzą piją i świętują
Żadna zima nie jest straszna, kiedy paśnik pełen jadła.

Tego dnia Fryderyk miał dwa powody do szczęścia i radości, nadeszła długo wyczekiwana zima, a do tego wszystkie zwierzątka zostały nakarmione. Już nie mógł się doczekać dnia następnego kiedy to wraz z przyjaciółmi ruszy na saneczki!!


 zadania do opowiadania:)dla rodziców i dzieci:)
1.Co było takim ważnym wydarzeniem w lesie skrzata Fryderyka??
2. Co to jest paśnik?
3. W jaki sposób ludzie dokarmiają zwierzęta? czym dokarmia się sarny?,dziki?,ptaszki?
4. Co to jest lizawka?
5. Jakie ptaki nie odlatują na zimę?
6. Czy macie już karmnik?? jak nie to czas zrobić własny:))
7.Namaluj ucztę zwierząt według opisu z opowiadania, jakie zwierzęta będą przy paśniku,jakie przy lizawce, gdzie ptaki??
8. Baw się dobrze:))


uczta według Kacperka

uczta według Natalii

buziaki Basia

Komentarze

AGATKA pisze…
czasami człowiek potrzebuje więcej czasu do dojścia do siebie mam często tak że jestem leniwą pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!!
optymizmu Ci życze i wiecznej wiosny w sercu:)

Popularne posty