Ogarnęłam swoją rzeczywistość...

Kiedy się nie marzy, jest źle...bardzo źle...
Kiedy się spełniają marzenia, jest cudownie!!!


Jestem Barbara, mam 36 lat i właśnie zakończyłam walkę z demonami z przeszłości!!
Pogodziłam się ze stratą, wybaczyłam krzywdę, cieszę się swoim nowym życiem. Polubiłam siebie, moje nowe oblicze, moją nową osobowość.
Wyszłam drugi raz za mąż, sama robiłam sobie bukiet ślubny ( słaby pomysł:) i do tego właśnie rzuciłam palenie, po trzech latach:) jestem w tej chwili na dobrej drodze do tego by już do papierosów nie wrócić.

Jestem żywym przykładam, że da się wyjść z dołka, da się kochać i czuć się szczęśliwym nawet po strasznych przejściach:)

Jestem żywym przykładem, że można dzieciom oddać utracone dzieciństwo i uśmiech:)

Jestem żywym przykładem, że warto!!


Kiedy byłam w największej histerii powtarzałam sobie- Jeszcze będę szczęśliwa!! Jeszcze mnie ktoś pokocha, jeszcze ja pokocham siebie i swoje nowe życie.

Dziś wiem, że nic nie jest nam dane na zawsze i swego szczęścia nie można spuszczać z oka. Dziś jednak potrafię cieszyć się z deszczu i ze słońca, z ciszy i hałasu, czuję smaki i zapachy. Kocham i jestem kochana.

Ogarnęłam swoją rzeczywistość:)




Buziaki:)

na zdjęciu z moją córeczką i przyjaciółką:) Kocham Was dziewczyny:)

Komentarze

Ewa pisze…
Basiu - Już tylko samych pogodnych dni ! Pozdrawiam !
florysztuka pisze…
Ewo, bardzo bardzo Ci dziękuję:)

Popularne posty