poniedziałek, lutego 09, 2015

Życie po xboksie..

Ferie minęły tak szybko, że nawet nie wiem kiedy. Okazało się bowiem, że życie po xboksie istnieje. Dwa tygodnie szlabanu na wszelkie gry dały moim dzieciom szansę na rozwój, komunikację, radość i zabawę. Mój 10 letni syn poczuł się szczęśliwy, córka stwierdziła, że już wie, że rodzina jest najważniejsza. Ja miałam z kim rozmawiać i dobrze się bawić. Jak to jest, że przez pięć dni w tygodniu dzieci nie grają, nie oglądają tv, są z nami, z kolegami, psem i kotem, a kiedy przychodzi weekend albo ferie nic więcej się nie liczy? Bez ograniczeń się nie da. Dlatego wprowadziłam kolejną złotą zasadę w weekendy tyle grasz ile czytasz.  I sprawdziło się np. wczoraj Kacper czytał od 9 rano do 12!!! a grał tylko godzinę:), bo potem obiad, lekcje i np. przytulaski, Natka postanowiła posprzątać swój pokój zajęło jej to ponad 6 godzin, a i tak nie jedna pedantka by się przyczepiła, ale moja córeczka była bardzo z siebie dumna, bo odgruzowała pokój i znalazła przy tym sporo fajnych zabawek. Kacper opowiadał za to o Pinokio, a ja przypomniałam sobie ponownie, że to jednak okrutna baśń. Pierwsza niedziela od Nowego Roku kiedy to nigdzie nie wyjechaliśmy i na spokojnie siedzieliśmy w domu. Powolne śniadanie, kawa, śnieg za oknem, upiekłam muffiny czekoladowe, zdrowy obiad i czytanie książek. Wykonaliśmy też plan, aby w tym tygodniu chodzić spać przed 22.
Moim prywatnym założeniem na luty jest polubić znowu poniedziałki, dlatego dzisiaj poranek był mega wyjątkowy. Ciepłe śniadanie, kiedy za oknem pada śnieg to podstawa, w miłym towarzystwie to luksus. Kot przyklejony do szyby, pies w nogach... i jak tu wyjść do pracy kiedy jest tak bajkowo?
Można wyjść pod warunkiem, że mamy na co czekać, ja po powrocie z pracy zamierzam się rozpieszczać:) domowe spa, książka i rozpalona koza to mój priorytet, zapewne jeszcze sprawdzian z przyrody, ale i to da się przeżyć:)





Dostępna jest już też wersja angielska bajki o kotce Tusia i tu Tusia


Udanego tygodnia!!
Basia

2 komentarze:

Bryzeida pisze...

Wam (wszystkim) również dobrego tygodnia,
B.

Madeleine pisze...

zasada grasz ile czytasz jest genialna!!!!! a rozpieszczanie siebie jeszcze lepsze :)