Wieczorne luksusy

Spokojny wieczór choć smutny, bo choroba zabrała kolejną dobrą osobę z mojej młodości. Matka dwójki dzieci, nastolatki i dwudziestoparolatki. Nigdy nie ma dobrego czasu na stratę matki czy innej bliskiej osoby...nigdy...i poraz kolejny zastanawiam się czy uda mi się wychować dzieci i zobaczyć jak idą w świat ?
Będę walczyć o siebie, tylko to mi przychodzi do głowy...
Życie jest zbyt krótkie, żeby sie zamartwiać i kombinować trzeba je przyżyć pięknie, godnie i wesoło :)
Po to są właśnie takie chwile zadumy jak dziś, aby docenić to co sie ma.
Dziś doceniam i jestem wdzięczna za: kawę z przyjaciółką o poranku, za dobre rady szwagierki, za miłość moich dzieci i to że Kacper czyta bajki Natalce na dobranoc:), za to ze mam na kogo czekać z obiadem, za to ze znalazłam w pracowni czerwone kulki do wianka i już nie muszę jechać na giełdę bardzo rano:)

W sobotę byłam na warsztatach Projekt Egoistka. Tomasz i Dagmara Sklascy to ich pomysłodawcy i wspaniali ludzie, którzy zagrażają optymizmem i wiarą w piękno świata. Kilka godzin wykładów dr. Tomasza, jego cudowna gra na gitarze, warsztaty kulinarne z Monika Morozowską, na których robiłam pyszną sałatkę, uczyłam sie gotować kasze jaglaną, którą pokochałam w tym roku tak samo jak jarmuż, miła atmosfera i dobra zabawa, do tego wspaniałe towarzystwo mojej sąsiadki :)
Głowa pełna myśli, nadziei i planów na nowy rok:) pierwszy raz w życiu mam zamiar zrobić sobie plan na cały rok, zapisać to co chce zrobić i osiągnąć i trzymać sie tego planu!!!!

Wieczór przy nowym sercu naszego domu. W piątek zamontowalismy kozę w salonie!!! Mamy nowe hobby- dokladanie drzewa:) kiedyś chwyce jeszcze apart i porobie fotki:) kolejne dwa wianki zrobione można iść spać:)












Komentarze

Madeleine pisze…
Fajnie przy kozie posiedzieć i napić się herbaty, prawda :)))))

Popularne posty