10 sposobów na opanowanie mojego stresu:)

Dwa lata terapii po śmierci pierwszego męża, godziny coachingu, szkolenia, budowanie poczucie wiary w siebie na nowo, odczarowywanie bolesnych miejsc, budowanie nowych tradycji i wspomnień, wreszcie nowa miłość, ślub i uwieńczenie tego wszystkiego moje dwa maleństwa. Zalewająca fala miłości i stresu. Tak dobrze czytasz, wiesz Kochana o czym mówię, zwłaszcza jeśli jesteś już mamą, zwłaszcza jeśli mnie znasz. Bardzo ciężka ciąża, bliźniaki, chory kręgosłup, opuchnięte nogi, zawroty głowy, ciągła niestrawność, kłopoty z oddychaniem. Mój organizm został przejechany, wyeksploatowany, a dziś nadal jest wysysany z tego co najlepsze. Pobyt w szpitalu, choć jak na polskie warunki niemal fantastyczny, to jednak stresujący, ból po trzeciej cesarce, obawa o zdrowie dzieci, tęsknota za dziećmi i mężem. Dni i noce ciągnęły się w nieskończoność. Ból całego organizmu, ból brzucha, ból...Powrót do domu to też stres, bo ich dwoje i dwoje starszych dzieci to mega wyzwanie. Nastolatek,  żeby nie wiem jak był cudowny to zawsze nastolatek. Dziewczynka w wieku dziesięciu lat z mózgiem co najmniej  dwunastolatki plus dwoje ludzkich szczeniąt. Gdyby nie moje doświadczenie i cudowny mąż nie przeżyłabym miesiąca. Miałabym załamanie nerwowe, czyli tzw. depresję poporodową z niewyspania chociażby...pierwszy miesiąc to był jeden z najtrudniejszych miesięcy w moim życiu. Za chwilę dzieci będą mieć trzy miesiące i już się znamy, już się uśmiechają do nas i są w miarę przewidywalne. Staś jest optymistą i ciągle się cieszy, Nel jest bardziej wymagająca od świata i trudniej ją zadowolić, ale potrafi rozbroić swoim uśmiechem.
A ja? Walczę cały czas o kręgosłup, choć mam już coraz mniej siły, do tego doszedł szczękościsk, tak mocny, że chyba sobie zjem te moje zęby...Normalnie mogłabym zamknąć się w domu i uciec od ludzi, nie czesać się i nie dbać  siebie, bo to jest bardzo trudne. Czasem ubranie się i umycie to wielki wyczyn, ale jak bardzo doceniam dzisiaj prysznic, albo godzinę w wannie, godzinę na rozmowy z przyjaciółką? No i brak poczucia czasu, godziny? wstaję o świcie i kładę się spać w zależności od karmienia.

Tak to pięknie wygląda.  Dlatego codziennie, ale to codziennie praktykuje wdzięczność. Inaczej bym zapomniała dlaczego to wszystko się w moim życiu zadziała, a ja to przyjęłam.
Dlatego właśnie potrafię się uśmiechać do moich dzieci, potrafię być czuła i kocham. Dlatego dostrzegam piękno naszego świata i jego drobne elementy. Robię to na różne sposoby.

Celebruje śniadania:


Kocham kawę:


3. Chodzę na spacery i wyjeżdżam na weekendy, spędzam czas z dużymi dziećmi:





4. Leczę duszę obrazami:


5. Fotografuje wszystko co wydaje mi się piękne:


7. Chodzę na masaż:

]

8. Czytam:


9. Ćwiczę jogę:


10. Zdrowo się odżywiam:



Podzieliłam się z Tobą moimi 10 sposobami na przetrwanie:) na opanowanie stresu, na zdrowie i dobre samopoczucie. Pewnie znalazło by się jeszcze parę innych rzeczy, rytuałów tj. np. kąpiele...
Mam nadzieję, że zdjęcia choć troszkę Cię zainspirują, a moja historia Ciebie zmotywuje:)
Miłego dnia!!
Daj znać w komentarzu co Ty robisz by dobrze funkcjonować na pełnych obrotach:) jeśli chcesz poznać kolejne dziesięć też daj znać.


Komentarze

Magda pisze…
Basiu znam Cie kuzyneczko i podziwiam. Masz duze wsparcie w dzieciaczkach i kochanym mezu,a to bardzo wazne. Chetnie poznam nastepne 10,bo czasami tez miewam stany depresyjne,jak to sie mowi "wspolnymi silami mozna wiele. Pozdrawiam, caluje i zycze dapszych sukcesow ��������. Magda
florysztuka pisze…
Magda:) dziękuję i cieszę się, że tu jesteś:)buziaki

Popularne posty