Kobieto, pozwól sobie na przyjemność...

Jestem na końcówce ciąży i zaraz będą z nami moje maleństwa:)  każdy dzień oczekiwania, to tak naprawdę walka ze zmęczeniem i bólem. Dwie pierwsze pojedyncze ciąże, to przy tej sama przyjemność. Jednak jestem z siebie dumna, bo do dziś funkcjonuje w domu i nie leżę cały dzień tylko pół dnia:)  Powiem Wam, że jednak wiek robi swoje:) nie mam już 24 ani 29 lat, ale mam ogromną świadomość i do tej ciąży przygotowywałam się na kilku płaszczyznach. Po pierwsze mój stan psychiczny był dla mnie bardzo ważny, musiałam pozamykać wszystkie tematy z przeszłości. Po pierwsze strasznie się bałam, że ciąża przypomni mi te wspaniałe czasy z moim pierwszym mężem i oczekiwanie na naszego pierworodnego, bałam się, że będę cierpieć i płakać, a tego bym nie chciała...układałam więc wszystko w głowie i dostałam bliźniaki, które pozamiatały!! nic w tej ciąży nie przypominało mi o tych czasach, oczekiwanie na dwoje kolejnych dzieci, było fantastycznym aczkolwiek zupełnie innym przeżyciem.
Kolejne przygotowania to zdrowie, pół roku wcześniej wszystkie badania, dieta i ćwiczenia w domu oraz z trenerem personalnym.  To dzięki ćwiczeniom moja przepuklina nie dała mi się we znaki, aż tak bardzo. Udało mi się wzmocnić kręgosłup i organizm. Odrzuciłam cukier i zaczęłam się zdrowo odżywiać. Zmieniłam bardzo dużo złych nawyków na zdrowe.
Po latach osiągnęłam stan zdrowego organizmu, zdrowy duch i ogromne poczucie szczęścia, wiara w siebie i swoje możliwości oraz zdrowy, właściwie odżywiony organizm i udało się mimo 37 lat zajść w ciążę bez problemów.
Dwa miesiące temu moje samopoczucie i stan fizyczny uległ lekkiemu pogorszeniu i wtedy zaczęłam szukać masażysty, który wykona na mnie masaż prenatalny. W tak dużym mieście jakim jest Wrocław spotkałam się z dużym problemem i nie był to brak terminu, ale np. niewiedza lub astronomiczna cena.  Nawet wysłałam parę zapytań i nie dostałam odpowiedzi...jak widać podejście do klientów ludzie mają różne.
I tak traf chciał, że zobaczyłam ogłoszenie o nowo otwartym małym gabinecie masażu tylko dla kobiet. Poczytałam w internecie o jego właścicielce, poczytałam jej bloga, polubiłam profil gabinetu na Fb i postanowiłam napisać. Odpowiedź otrzymałam od razu. Równie szybko umówiłam się na pierwsze spotkanie. Kiedy tam weszłam to już wiedziałam, że wpadłam;) Agnieszka jest bardzo sympatyczną i ciepłą osobą.  Dużo rozmawiamy przed zabiegiem, jak i w jego trakcie, bo ja jestem gadułą. Jej dłonie po prostu mnie rozpieszczają, zapach białej szałwii otula, muzyka koi. Po masażu wychodzę lekka i rozluźniona. Stan ten trwa około 5-6 dni, do następnego spotkania. Kiedy wracam do domu moje ciało świeci, mam na sobie różne olejki, cudownie pachnę i jestem spokojna. Doceniają to bardzo moi bliscy, łatwiej im ze mną funkcjonować:)





Gabinet jest malutki, to nie wielkie i drogie spa. Jednak ja tego szukałam, potrzebowałam zrozumienia i poczucia bezpieczeństwa.  Kiedy opowiadałam o masażu i o moim zadowoleniu usłyszałam od koleżanek wiele znaków zapytania? nie boisz się, szybciej urodzisz, to niebezpieczne itp. Dziś kobiety mają wachlarz możliwości. Mogą korzystać z delikatnych masaży prenatalnych, które przyśpieszą krążenie, robić delikatne peelingi. Jak krążenie jest lepsze, to jest większe odżywienie organizmu i zmniejszenie ryzyka występowania rozstępów. Dziś jest inaczej niż kiedyś i matka jet równie ważna co dziecko, trzeba tylko o tym pamiętać.  Trzeba szukać i się nie poddawać;) 
Osobiście już się nie mogę doczekać kolejnych masaży. Jak tylko lekarz mi pozwoli to po rozwiązaniu wracam do Agnieszki:)

Tu znajdziecie stronę gabinetu: http://www.masuje.info/o-mnie.htm
tu bloga http://masazedlakobiet.blox.pl/html

Ciąża to ważny czas- dzieci przesiąkają naszą energią. Jeśli ciągle leżymy i zapadamy się w sobie, jest duże prawdopodobieństwo, że nasze dzieci będą takie jak my w tym czasie. Jeśli jesteśmy energiczne, chłoniemy świat, dużo się śmiejemy, dajemy dzieciom właśnie pozytywną energię. Ja za chwilę rodzę dwa małe Lwy, gdybym się tylko nas sobą użalała i nie walczyła o swoje dobre samopoczucie byłyby to jedynie smutne kotki:)  Jakie będą? okaże się za parę lat...

Tkwimy w tej chwili w stanie oczekiwania, ale to nie znaczy, że nic się nie dzieje...kończy się nasz etap czteroosobowej rodziny, którą budowaliśmy od nowa przez ostatnie cztery lata. Kończy się mój etap mamy dwójki dzieci. Duże dzieci muszą się pożegnać z mamą na wyłączność,  rodzice muszą zapomnieć o leniwych wieczorach i porankach, o ekscytujących nocach nie wspomnę. Wszyscy siadamy i rozmawiamy o naszych planach i marzeniach jak to będzie. Dzieci już snują opowieści o tym jak będą wyglądać nasze święta Bożego Narodzenia, a mąż uparcie twierdzi, że nadal będziemy zwiedzać;)  Ja nauczona doświadczeniem czekam na to co przyniesie mi życie, otwieram się na to co ma być i cieszę się na to co będzie. Boję się, bardzo...ale przecież będzie już tylko dobrze:)

Miłego dnia i zróbcie sobie przyjemność:) masaż to pieszczota, na którą zasługuje każdy!! Szukajcie u siebie takich kobiet jak Aga i pozwólcie sobie to przeżyć!!


Basia

Komentarze

Anonimowy pisze…
Zycze duzo zdrowka sil dla Pani.Szkoda ze nie mieszkam w Warszawie bo napewno bym z korzystala z masazu.Pozdrawiam ,Malgorzata

Popularne posty