poniedziałek, czerwca 19, 2017

Idzie nowe:)

Witajcie, witaj mój blogu:) czuję się jakbym sto lat tu nie pisała...w sumie to całe sto lat mojej transformacji. Właśnie zamykam moje ostatnie cztery lata życia, nowego życia w klamrę, otwieram się na nowe. Nowe macierzyństwo. Wracam do pieluch po 10 latach, wracam do maleństwa, choć w domu mam duże, wspaniałe i samodzielne dzieci. Właściwie to już w sierpniu pojawią się u nas dwa maleństwa:) spodziewamy się bliźniaków!! Muszę zastanowić się co dalej z blogiem, czy go pisać tylko dla siebie i dzieci, czy zostawić w takiej formie. Pewne jest, że nie będę miała zbyt dużo czasu na pisanie. Z drugiej strony pamiętam, że to właśnie pisanie bloga wyrwało mnie z matczynego marazmu.
Bardzo się cieszę na powrót do macierzyństwa, do bliskości i ciepła, do zapachu niemowlaka. Moje dzieci mają już tyle lat, że do mamy przytulają się tylko jak mają problemy:) więc mało...w domu trwają ostre przygotowania do narodzin dzieci:) codziennie jeden kroczek do przodu.  Gdyby ktoś mi powiedział cztery lata temu, że osiągnę ponownie stan spokoju, że będę się uśmiechać i do tego będę czekać na dzieci...to bym nigdy w to nie uwierzyła, bo wtedy skończyło się moje życie...moje stare życie...dziś jako nowa osoba tylko ze starą  duszą przekraczam kolejny most i wchodzę do  zupełnie innego świata...
Być mamą 13 latka...
Być mamą 10 latki...
Być mamą niemowląt:)
Być kochaną żoną...
Być kobietą świadomą i niezależną...
Najpiękniejszy okres w moim życiu...:)


Zastanawiam się co też Florysztuka jeszcze tu kiedyś napisze:)

Buziaki i do napisania:)
Basia