Zamiast telewizora- można inaczej się zrelaksować, czyli kolorowanki dla dorosłych.

Kiedy wracam do domu nic mi się nie chce...jestem tak przemęczona i zestresowana, choć mam już pełną stabilizacje, że wracam totalnie wyzerowana.  Po pracy szybko odbieram dzieci ze szkoły, robię zakupy, potem około godziny stoję w korku, by dojechać do domu. Kiedy wjeżdżam już na moje osiedle, kiedy tylko w nie skręcam czuję się jak w domu. Napięcie spada, pojawia się uczucie luzu, ale to co było wcześniej pozostawia po sobie bardzo duże zmęczenie.
Mam na to receptę, wypracowałam ją przez miesiące, w czasie terapii, na różnych sesjach coachingowych, sięgając po różne poradniki. Jednak tylko zwrócenie się ku własnym potrzebom okazało się skuteczne. Ja potrzebuje minimum godziny dla siebie zanim wejdę w kolejną rolę, zanim podam obiad, zanim pomogę w lekcjach, zanim zacznę ogarniać domową rzeczywistość. Nauczyłam też tego dzieci, kiedy wracają do domu idą do swoich pokoi i tam odpoczywają. Nat najczęściej czyta, koloruje, bawi się lalkami. Starsze źródło wydatków najczęściej sięga po komórkę i gra lub ogląda filmiki. Nie ważne co robią to jest ich czas zanim znowu wejdą w swoje kolejne role, bo przecież cały dzień byli uczniami, a po powrocie mają być dziećmi i domownikami, a za tym idą obowiązki i przywileje. Ja w tym czasie od wiosny do zimy zalegam na tarasie i piję kawę, czytam, oglądam, myślę, czasem rozmawiam i planuję. Jednak najczęściej staram się po prostu zregenerować. Puszcza mi wtedy napięcie mięśni w okolicy ramion, rozluźnia mi się szczęka, która przez moje traumatyczne przeżycia zaciska się jak u  pitbula. Pomaga mi w tym muzyka, kawa i tak na sto procent po prostu motywacja. Ja chcę być spokojna, ja chcę być szczęśliwa i walczę ze stresem każdego dnia. Szukam ciągle czegoś nowego co mnie rozbawi, rozluźni i ucieszy.
Modne są teraz kolorowanki dla dorosłych. Mijam w księgarniach całe regały takich książek z kolorowankami. Nie byłabym sobą, gdybym nie poszukała czegoś w internecie. I tak wróciłam do domu w zeszłym tygodniu z trzema wydrukami. Papuga, sowa i motyl. Oczywiście moje dzieci to zauważyły:) mamo będziesz kolorować? Mamo, jakie to trudne:) Trzy dni czekały, aż wczoraj po pracy postanowiłam się za nie zabrać. Muzyka w tle, dobra kawa i kredki...







Chwila moment i pojawiła się Natalia:) mogę, mogę? No i dostała sowę, bo była najłatwiejsza:)


zaraz po niej przyszedł Kacper  i też oczywiście chciał  spróbować



Spędziliśmy ze sobą kolorując 1,5 godziny. Nie pamiętam kiedy ostatnio kolorowałam, za to wróciły wspomnienia dzieciństwa moich dzieci. Wspomnienia, które zablokowałam po śmierci męża. Pierwszy zaczął Kacper, mamo pamiętasz jak robiliśmy wulkan? Potem Nat przypomniała sobie zdjęcia w ogrodzie z wiśniami. Sypali wspomnieniami jak z rękawa. Kiwałam tylko głową na wspomnienie  ile ja z dziećmi robiłam będąc z nimi w domu. Cała masa wycieczek po Wrocławiu, zajęcia plastyczne, muzea, spacery, wspólne gotowanie i pieczenie. Chciałabym to wszystko mieć w głowie i sercu, chciałabym też, aby ich dzieciństwo nie bolało mnie tak bardzo. Chciałabym też więcej pamiętać, na tą chwilę mam duże braki, odsuwanie tego co bolesne powoduje, że zapominam już wiele obrazów, słów, sytuacji. 
Co z tymi kolorowankami? Udało się :) oto moja papuga!



Pozytywy:
Spędzony z dziećmi wspólnie czas!
Rozmowa, więź, relacja.
Wyciszenie, spokój, harmonia.
Aspekt terapeutyczny, sam na sam ze swoimi myślami, wspomnieniami.
Dobra zabawa.
Pochwała, zachwyt bliskich, a jak się pochwaliłam na Fb to masę komentarzy dających motywację:)

Negatywy:
Ból rączki:)
Niedosyt.
W  aspekcie terapeutycznym, pojawił się ból w sercu spowodowany powrotem wspomnień...

Czy warto? Jasne, dlatego szukam kolejnych kolorowanek i czasu by się tak z dziećmi pobawić:) By zrobić coś dla siebie i nie konieczne musi być coś racjonalnego:) Obudź w sobie dziecko i baw się:)
Nie trzeba od razu kupować można kolorowanki znaleźć np. tutaj http://www.madziof.pl/2015/11/05/kolorowanki-dla-doroslych-za-darmo-do-pobrania-i-wydrukowania/.

Leczenie obrazami to nie tylko spacery, zdjęcia, ale właśnie również kolorowanie. Użycie jaskrawych kolorów, wielu barw ładuje nam baterie. Kiedy na dworze szaro dobrze jest otoczyć się kolorem!!

Życzę Wam udanego weekendu!! Zróbcie coś dla siebie!!

Buziaki 
Basia






Komentarze

Joanna pisze…
Super pomysł na odstresowanie : )
florysztuka pisze…
Asiu dziękuję :) cieszę się, że do mnie zaglądasz :)buziaki

Popularne posty