wtorek, grudnia 29, 2015

Po Świętach:)

I po świętach:)

W całych tych przygotowaniach przedświątecznych nawet nie zajrzałam na bloga, żeby złożyć Wam życzenia. W tym roku wysłałam tylko 6 kartek świątecznych oraz odwiedziłam wszystkich sąsiadów i przyjaciół z małymi prezentami. W tym całym szale nie wysłałam ani jednego lakonicznego esemesa z głupim, kopiowanym tekstem wierszyka. Jestem z tego dumna, bo osobiście osoby, na których mi najbardziej zależy obdarowałam i całusem i prezentem. Od kiedy mieszkam w domu jednorodzinnym, a minęło już 6 lat, odwiedzamy się z sąsiadami i obdarowujemy prezentami własnej produkcji. Czasem też coś kupujemy, ale ja zawsze stawiam na produkcję własną.  W tym roku dawałam deseczki z sentencjami, które sama wypaliłam wypalarką do drewna, korkowe choineczki oraz maślane ciasteczka i pierniczki, które piekłam z Natalią hurtowo. Były też słoiki z cukrem, cynamonem i wanilią, wszystko pięknie zapakowane w jutę i kokardki. I nie zrobiłam ani jednego zdjęcia. Nie mam zdjęć prezentów, nie mam zdjęć z Wigilii, ani reszty świąt, nie miałam czasu, wcale nie pamiętałam o aparacie.
Wigilia była dla mnie bardzo magiczna, skupiałam się na bliskich, na ich oczach i duszach, na ich uśmiechach i nastrojach. Pierwsza wspólna wigilia od śmierci mojego męża. Byli rodzice mojego męża, była mama mojego przyszłego męża i my. Po tak wielkiej stracie, zebraliśmy się razem by tworzyć nową kochającą się rodzinę. Nie obyło się bez łez i smutku, emocji i śmiechu. Było dziwnie i pięknie zarazem...oraz smacznie...

Dzisiaj spędziłam w domu, bo dzieci się pochorowały. Na tą chwilę już wszystko dobrze, a ja po nie przespanej nocy zabrałam się za pisanie nowej bajki, która ma się ukazać w lutym. W sumie będzie to już czwarta część:)

Zebrałam też grudniowe książki. Moje zakupy oraz prezenty, czekają na mnie, a ja już nie mogę się doczekać kiedy się za nie zabiorę.


Przekrój tytułów maksymalny od kalendarza na nowy rok, słodkie co nie co, poradniki, po kryminały i łzawe historie. Pozycje na długie zimowe wieczory z kubkiem herbaty. Ciekawa ich jestem bardzo.

Kończy się rok 2015. Dla mnie to bardzo trudny rok, ale taki w którym działy się i dobre rzeczy i złe. Złe bardzo osłabiły moją psychikę na kilka miesięcy, ale kiedy już ogarnęłam je wszystkie i wyszłam z nich bez szwanku, wyciągnęłam wnioski, które staną się mottem na kolejny rok- Nie bać się życia!! Nie bać się  problemów, bo rozwiązania samo przynosi życie. 
Niczego na ten rok nie planuje, będę żyć chwilą i łapać motyle:)
Wam życzę szczęśliwego Nowego Roku!! Łapcie chwile, korzystajcie z życia i patrzcie swoim bliskim w oczy:) 
Buziaki
Basia

5 komentarzy:

Joanna pisze...

Szczęścia w Nowym roku

Anonimowy pisze...

Basiu Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku szczęścia miłości zyczy Basia całuski dla Ciebie i całej rodzinki Twej.

florysztuka pisze...

Basiu dziękuję i Tobie również życzę wszystkiego najlepszego :)

florysztuka pisze...

Dużo szczęścia :)

florysztuka pisze...

Dużo szczęścia :)