środa, maja 06, 2015

Siła kobiecości


Wycieczka wiosenna 1.



Kobieta.
Człowiek, tak właśnie postrzegam siebie, moją  córkę, ,przyjaciółki, siostry…Człowiek.
Człowiek tyle wie o sobie na ile go sprawdzono. Podobno. Doświadczenie czyn nas silniejszymi i tak dalej. Powiem Wam, że nie jestem tego pewna. Im więcej w życiu przeżywam tym gorzej życie znoszę… Rozczulam się  nad sobą  i lamentuję.Przecież powinnam się  już  uodpornić . Słowa powinnam i muszę  powinny nie istnieć... Ludzie byliby szczęśliwsi.  Wiosna jest piękna tylko co z tego jeśli nie ma czasu na jej celebracje albo siły? Każdy kogo znam i pytam tylko narzeka, jest zmęczony i przepracowany. Mamy wieczne troski i marzymy o spokoju…Niektórzy ciągle powtarzają , że kiedyś żyło się  lepiej. Kiedy pytam? Kiedy? Każda epoka ma swoje plusy  i minusy, ludzie zawsze narzekali i byli niezadowoleni. Kobiety przecież  kiedyś  nie miały praw, mężowie decydowali o nich we wszystkich dziedzinach życia. Jeszcze przecież  nadal się tak dzieje np. w krajach gdzie my cywilizowani Europejczycy bardzo chętnie wybieramy się  na wakacje...
Kiedy przychodzą ciepłe dni w każdy weekend zabieramy dzieci na wycieczkę.. W zeszłym roku od stycznia do grudnia odwiedziliśmy ponad 22 miejsca w Polsce. Najczęściej zwiedzamy zamki, pałace, muzea i kościoły. Bazujemy na naszej wiedzy i przewodnikach. Bardzo bym chciała pokazać  dzieciom Polskę  za nim wyjdą  w świat. Na naszej lodówce wieszamy kolekcje magnesów, mamy ich już  ponad 25, to taka nasza nowa roczna tradycja. Magnesom towarzyszy cała ceremonia od  nabycia do wspólnego powieszenia. Czasami stajemy przy lodówce i przypominamy sobie jak było w Krakowie, Poznaniu, Szklarskiej, Karpaczu czy Książu. Dzieci bardzo chętnie biorą w  tym udział. Tak naprawdę to już  w poniedziałek chcą  znać  nasze plany na sobotę  i niedzielę. Uczymy się, bawimy, spędzamy wspólnie czas. Uwielbiam to, kocham wprost szukanie z nimi małych szczegółów, porównywanie do innych widzianych obiektów itp. Zawsze wracamy też z czymś z regionu do jedzenia lub picia.
W tym roku pierwszą naszą wycieczką był wypad do Kamieńca Ząbkowickiego do Pałacu  Marianny Orańskiej. Historia księżniczki jest niesamowita. To kobieta, wyprzedzająca swoją epokę, piękna, mądra, bizneswoman, zwana przez lud Dobrą Panią. Jej biografię możecie poczytać tutaj. Sam pałac oczywiście zdewastowany. Zwiedzaliśmy go  jednak z przewodnikiem, który namalował słowami nam jego świetność.
Marianna zmuszona do zamążpójścia za swego brata ciotecznego nie była szczęśliwa. Zdradzana przez męża wdała się w romans, przez co straciła dzieci i dom, ale zyskała wolność. Czy była szczęśliwa? Silna? Tego nie wiemy, ale swoim ludziom dawała pracę i szanowała ich. Do Kamieńca ściągnęła niesamowitego architekta, który zainstalował np. ogrzewanie podłogowe w Pałacu Letnim, u nas do tej pory podłogówka to luksus. Kupowała wsie, lasy i rozbudowywała je, dając ludziom pracę i całą siebie. Zachęcam Was do poczytania jej biografii. Była niesamowita…



Dla mnie wzór do naśladowania. Moje dzieci przyjęły ją z mieszanymi uczuciami, zwłaszcza jak Pani przewodnik opowiadała, że zdradziła męża. Kacper stwierdził, że jak jesteś w rodzinie królewskiej to nie opłaca się zdradzać, tak jakby teraz było to normalne i opłacalne. Natalii podobała się jej uroda, zamiłowanie do koni i sztuki. Sami  ją ocenili... Dziś pałac to ruina o jego świetności szumią ogromne i stare tulipanowce. Miejsce warte zatrzymania się i zadumania choć na chwilę. 

















Wracając do teraźniejszości. Dziś też są tak silne kobiety, mądre i otwarte, spotykamy je codziennie, jesteśmy nimi, musimy tylko o tym pamiętać:)

Zapraszam do Kamieńca Ząbkowickiego do Pałacu Marianny!!

2 komentarze:

aga melnik pisze...

Basiu byłam, widziałam! Tak samo zachwycona miejscem, Marianną! I z ukłuciem żalu, smutku nad zapomnieniem, zniszczeniem. W wakacje odwiedziłam malutki pałacyk, który pamiętałam z dzieciństwa. Serce pękało nad ruiną bez dachu, zdewastowane, zbeszczeszone...a przecież 30 lat temu mieszali tam jeszcze ludzie...
Ściskam Cię!
aga

Anna Serbon pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.