czas oczekiwania

Nadszedł czas, który uwielbiam:) Nie lubię Bożego Narodzenia!!! Nie lubię i już...sama Wigilia jest dla mnie bardzo trudnym czasem, zawsze będzie...jednak uwielbiam grudzień za jego świąteczną magię. Święta w listopadzie mnie drażnią, ale w grudniu już nie! W grudniu mamy kalendarz adwentowy z zadaniami, w grudniu szykujemy się na święta...są ciasteczka, są ozdoby, kartki dla najbliższych, są spotkania z przyjaciółmi i czas kolęd. Co najważniejsze to prezenty i św. Mikołaj.  Kacper w Mikołaja już nie wierzy, została tylko dziecięca wiara Natalki i dzięki niej mamy w domu jeszcze tą Magię!
Młody zbuntowany nie napisał w tym roku nawet listu do Mikołaja. Za to Mikołaj napisał do niego i dzięki Poczcie Polskiej synuś dostanie list z Laponii. Może jeszcze choć na chwilę zasieję w nim ziarnko wiary.  Natalka jak mróweczka ciągle szykuje jakieś ozdoby, w domu, w szkole, w świetlicy. Wszystkie ozdoby wyprodukowane w świetlicy muszę wykupić na jarmarku świątecznym w szkole!! robi tak piękne rzeczy, że inaczej się nie da:) List do Mikołaja pisała razem z komputerem i wujkiem google - prezenty dla siedmiolatki...ehhh:)
W poniedziałek robiliśmy ciasteczka dla Świętego, niech ma grubasek:)

Przepis bardzo prosty:)
1,5 szklanki mąki orkiszowej
jedno jajko
2 łyki oleju
łyżeczka proszku do pieczenia
szklanka cukru trzcinowego
Zamieszać, wyrobić, rozwałkować, piec aż się zrumienią w 160 stopniach.
Posypać cukrem pudrem z cynamonem:)
Pyszne do kawy i herbaty:)

z naszych rozmów:
Mamo przecież nie ma Mikołaja, dlaczego nas oszukujesz?
Kacper wcale Was nie oszukuję, bo ja w niego wierzę! fakt nigdy go nie spotkałam, ale wierzę, że istnieje, w naszych sercach przecież jest. To Twój wybór czy chcesz w niego wierzyć, masz 10 lat i sam możesz wybrać, czy chcesz mieć piękne, magiczne święta, czy wolisz być smutnym i nieszczęśliwym dzieckiem, które nie czeka na prezenty i nie czuje magii świąt. To Twój wybór!!
To ja się zastanowię:) ok. synu:)

I tak Młody myśli podjadając ciasteczka dla Mikołaja:)



Powstają też nowe wianki:) jeszcze powoli, ale już są:) oto pierwszy, który już czeka na swoją właścicielkę i się stroi dumnie:)





Życzę Wam zatem jak najdłuższego czasu oczekiwania, dla mnie ten czas jest radosny o wiele bardziej niż same święta, czas dla bliskich i dla siebie, bo potem to tylko gonitwa i zmęczenie i żal, że to już a tak długo na te święta czekaliśmy...
Miłego dnia:)
Basia

Komentarze

Madeleine pisze…
Ja mam 30 lat i wierzę w Mikołaja, ok wiem, że nie przeciska się przez komin, że nie leci saniami po niebie ale wierzę w samą idee Mikołaja :) no nie wiem jak to wyjaśnić ;) też nie lubię świąt w listopadzie za to w grudniu już uwielbiam a Twoje ciasteczka wyszły tak cudownie, że chyba zostawiłabym je sobie w tej wstążeczce aż do świąt :))))
herbata pisze…
ja równiez wierzę w Mikołaja i bardzo chciałam, aby i moi synowie odczuwali tą frajdę! Niestety, niedawno Milosz poinformował nas, że Mikołaja nie ma a prezentu nie chce! I na nic sie zdało tłumaczenie, opowiadanie. Jak sie zaparł to na mur beton- a ma dopiero 2,5 roku! piekny wianek
florysztuka pisze…
Ja też wierzę w Mikołaja, to mój wybór ta wiara czyni mnie szczęśliwą:) Niestety Kacper stwierdził, ze list od Mikołaja to fałszywka:( eh dzieci:)
Ewa pisze…
Fajnie było jak dzieci wierzyły w Mikołaja a teraz stare konie i nic z fantazji !

Popularne posty