Trafny wybór




                              Jedynym prezentem,  dla mnie zawsze trafionym jest książka. Uwielbiam książki, choć miałam z nimi na pieńku:) Czytam od 6 roku życia, pierwszą książką jaką przeczytałam i którą pamiętam była "Dorotka w krainie OZ". Potem czytałam wszystko od Kubusia Puchatka po Pana Samochodzika, Bogurodzicę i Krainę Chichów, na książkach Daniele Stele.  Zrobiłam sobie prawie 4 letnia przerwę kiedy zaszłam w ciążę z Kacprem, by wrócić do czytania jak narkoman do uzależnienia. Teraz książki pożyczam od koleżanek, kupuję w księgarniach i wypożyczam w bibliotece. Jestem niewybredna, ale książka musi spełniać jeden warunek, czytanie jej musi mi sprawiać przyjemność, nie mogę się męczyć, nie może mnie boleć jak otwarta rana, co nie znaczy że książka ma być łatwa i wesoła czy ogłupiająca. Każda książka musi mnie pielęgnować, wygładzać jak krem oraz uzupełniać jak kartki w segregatorze...może dziwne porównania, ale tak właśnie traktuje książki.  Moi bliscy wiedzą, że kocham książki, lecz często o tym zapominają:) większa miłość ( jeśli chodzi o rzeczy materialne) dopada mnie tylko w stosunku do kolczyków:) albo robią dziwne miny kiedy mówię-książkę...no dobra jeszcze perfumy...Mikołaj jednak w tym roku pamiętał, bo podarował mi książkę taką jaką chciałam:)

"Trafny wybór" J. Rowling
 Harry'ego Pottera  poznałam i polubiłam  jeszcze na studiach, na zajęciach z literatury dziecięcej. Motyw przyjaźni w tej powieści wystarczył mi do napisania mojej pracy licencjackiej. 
Przeczytałam wszystkie części przeżywając przygody wraz młodym czarodziejem i jego przyjaciółmi, czekając na kolejne i rozgoryczenie przy następnych opasłych częściach... Dlatego też z ogromną ciekawością czekałam na nową powieść dla dorosłych Pani Rowling. Nie zawiodłam się, o nie. Jedni twierdzą, że to również odbicie naszej szarej rzeczywistości. Małe miasteczko Pagford, pomieszane ludzkie losy. Miłość, nienawiść, obłuda, znudzenie, rywalizacja, nadzieja, i wybory...ciężka książka, czasem za bardzo, czasem tak odpychające opisy, że trzeba odłożyć książkę...wspaniały prosty styl, postacie tak różne i tak bogate w przeróżne cechy, że na zawsze wpadają w pamięć. Ta książka nie kończy się z ostatnią stroną, jeszcze długo, długo pozostaje w naszej pamięci. Czytałam trzy dni i noce z przerwami na życie...przypaliłam dwa obiady. Rozpłakałam się przy ostatnich dwudziestu stronach. Utrzymało mnie to w przekonaniu, że warto było sięgnąć po tę książkę.  Choć nigdy nie miałam do czynienia z taką skrajnością jeśli chodzi o stan ludzi i to nie tylko jeśli chodzi o posiadanie i majętność, ale stan ducha i moralność, dzięki autorce weszłam głęboko w psychikę tych postaci. Wyjątkowo na początku roku 2013 pierwsza książka nie była balsamem na duszę, była dla mnie jak okulary, które pozwolą zobaczyć myśli  i pragnienia ludzkie. Była jak brakująca kartka do segregatora, wypełniła pewną lukę. Emocje, emocje...kto potrafi rozbudzić emocje jest wyjątkowym autorem... zatem polecam
"Trafny wybór" J.K.Rowling

                        Trafny wybór
ps. ferie u siostry dobiegły końca, od dziś siedzimy w domu, Kacper ma wietrzną ospę...

Komentarze

Magda pisze…
Tez czytałam pozytywne recenzje na jej temat. Dziś idę do biblioteki, ale pewnie jeszcze nie bedzie jej w katalogu. Myslę, że przeczytam, kiedyś.
Tomaszowa Chata pisze…
Ta książka jest na mojej liście i powiem, że Twoja recenzja zachęciła mnie jeszcze bardziej.
Dużo zdrówka dla uprzczonego Kacpra:)

Pozdrawiam
Tomaszowa
Madeleine pisze…
oooo to kolejna ksiazka która trafi na moją liste must have...przekichane z tą ospą....wim coś o tym trzymajcie się!!!!

Popularne posty