Z wizytą u Królowej Pszczółek:)

Witajcie:)

Skoro wszędzie panuje jesień do mojego domu wróciło bajdurzenie :)  Wieczory są długie i senne, wieczorne kolacje przeplatamy katechizmem oraz licznymi bajkami, dzieci dopinają się również opowieści o Skrzacie Fryderyku.  Zapisałam jedną opowieść kiedy jechałam autobusem:) wracałam z wrocławskiego Rynku i tak w notesie powstała opowieść o Królowej Pszczół i Fryderyku. Temat ciężki dla mnie, bo mój tata pszczelarz w zeszłym roku stracił wszystkie roje w swojej pasiece. Choroba? Chemia? nie wiadomo, dziś miód kupuję u pszczelarzy i bardzo ubolewam nad rodzinną stratą. W tym roku tato podjął próbę odnowienia pasieki, ale pszczół nadal jest zbyt mało, aby zabierać im miód do herbaty. Warto przemyśleć sprawę, siać i sadzić w ogrodach rośliny miododajne i walczyć o zmniejszenie chemii na naszych polach uprawnych!! zapraszam na http://trelemorele-bajkicichograjki.blogspot.com/2012/10/fryderyk-i-zimowy-zapas-miodu.html można tam poczytać o odwiedzinach Skrzata u Królowej pszczół oraz zobaczyć pszczółkę, którą zrobiła Basia z http://www.druterele.blogspot.com/2012/10/w-plenerze.html.
zapraszam do zabawy:) 

Komentarze

Łucja-Maria pisze…
Witaj Basiu!
Biorę miód u znajomego pszczelarza. Kiedy we wrześniu poszłam po nawłociowy, skarżył się, że padły mu pszczoły w 6 ulach. Oni podejrzewają, że ktoś ma pirackie pszczoły. Na czym to polega? nie wiem.
Twoja pszczółka jest prześliczna. Bardzo mi się podoba.
Serdecznie pozdrawiam
Dom Rozalii pisze…
Pszczółki wymierają podobno.Niszczone przez pestycydy i inne dziadostwa!! to bardzo smutne :(
Mam nadzieję, że ludzie się opamietają, a naukowcy uratują pszczoły.....

Popularne posty