sobota, sierpnia 18, 2012

Coś zamiast lawendy? tak zatrwian tatarski!

Dziś zapowiadają upał:) oby ...wczorajszy nocny spacer z psem poskutkował u mnie dzisiejszym bólem gardła, było 13 stopni i wszechogarniająca mgła. Kuchnia dostała kolor ciepłego kakao, po ustawieniu wszystkiego na miejsce, wymyciu okien, podłóg i powrocie do rzeczywistości, brakowało mi na moim blacie dekoracji. Wianek potrzebny od zaraz:) i tak powstał taki wianek z zatrwianu tatarskiego!






lawenda też jest:) 
miłego dnia
Basia

ps. byliśmy w Zoo o tym opowiem jutro:)

5 komentarzy:

inka pisze...

Jest prześliczny :) Uwielbiam takie wianki i też ostatnio zaczęłam się uczyć takie robić. Z czego jest zrobiony ten wianuszek ?

gzik_i_pyry pisze...

Piękny i taki lekki wianuszek w sam raz na koniec lata :)

Nasza Polana pisze...

Zatrwian to kwiat mego dzieciństwa. Babcia na polu miała dużo suszków. :-) Wisiały potem u sufitu w komóreczce a potem zimą na stole w wazoniku. :-) Piękny wianuszek. Pozdrowienia :-)

florysztuka pisze...

cieszę się, że wianek się podoba!! jest dla mnie kwintesencją tegorocznego lata!! pozdrawiam Basia

Agnieszka pisze...

kocham lawende i jej zapach :)