wtorek, sierpnia 07, 2012

Bardzo lubię... aniołki

Bardzo lubię, bardzo...czytać książki, robić zdjęcia, wędrować do kina, prowadzić konwersacje do białego rana o życiu, snuć plany i dziergać marzenia...Wakacje to czas by móc robić to wszystko albo nic i tez jest dobrze pod warunkiem, że tego od życia oczekujemy. Z tych wakacji wróciłam do domu z wyjątkową chandrą...i nic w wyżej wymienionych "ulubionych" nie sprawiało mi przyjemności. Lekarstwo znalazło się jedno...aniołki, dwa dni i powstały takie maleństwa!!


Dla Ewy, naszego małego cudu!!






podziękowania dla rodziców chrzestnych i gości...

a jeszcze wcześniej robiłam małego aniołka dla Tobiaszka

bardzo lubię robić aniołki:) niestety na tym etapie przygody z masą solną jestem jeszcze odtwórcza i ogromną inspiracją dla mnie jest blog www.sztukaniepowazna.blogspot.com, osobiści uważam, że Natalia robi najpiękniejsze aniołki:))

miłego wieczoru
Basia

2 komentarze:

Nasza Polana pisze...

a mnie się właśnie Twoje podobają bo jeszcze takie niedoskonałe, niewychuchane... z serca robione. Urocze! Taki dziecięcy duch przez nie przemawia.
Przegoń tę chandrę, nie warto marnować życia na smutki.
pozdrowienia i słoneczne promienie ślemy

Sztuka N!epoważna pisze...

hej! dzieki za zaproszenie, jeszcze do ciebie nie zaglądalam :) aniolki sa sliczne takie rustykalne :) pozdrawiam !!