sobota, czerwca 02, 2012

Misz masz:)

Dzisiaj wianek Misz masz:) tak naprawdę każdy wianek kojarzy mi się z jakimś jedzeniem...a ten z czerwonym winem albo bograczem...widocznie nadal jestem pod silnym wpływem "Jedz, módl się i kochaj". Ten wianek to połączenie cebulki i kocanki suszonej. Wygląda fajnie, znalazł oczywiście już właścicielkę:) i mam nadzieje, że dobrze spełnia swoją funkcje:)
Pogoda nie nastraja optymistycznie, za oknem mamy 10 stopni i strasznie silny wiatr...kot i pies nie wystawiają nosa z domu, nawrót zimy?? ludzie co się dzieje? mamy truskawki, pochłaniamy je w kilogramy, a mimo to w domu jakaś nerwowa atmosfera, jakby wszyscy byli poirytowani zmianą pogody...jak zatrzymać lato w wiankach, jak nawet wiosna jest bardzo niewiosenna?




Czerwone wino

Bardzo wcześnie jest jesień. Coraz wcześniej słońce
Za jezioro z ołowiu w drżące spada trzciny.
Dzień jest po to, by sennie płynęły godziny,
A wieczór, by oglądać gwiazdy spadajace.

Renoir chyba w sadzie pomalował śliwy,
Tak ich skórka zielona, a brzegiem liliowa,
I wszystko tu coś znaczy, tylko brak na słowa.
Ach! jak tu odpowiedziec, czy jestem szczęśliwy?

Jak nurek schodzi w mroki tajemniczych głębin,
Gdzie się przepych koralu bogato rozpina,
Tak ja wypijam wzrokiem czerwoność jarzębin,
Lub próbuję wargami czerwonego wina.

Jan Lechoń






wieczorem lampka wina musi być...

1 komentarz:

Bryzeida pisze...

musi być lampka wina, żeby były korki na ważki :-) Nadrabiam zaległości.