wtorek, czerwca 26, 2012

XXVII Wystawa Lilii pt. „LILIE – KSIĘŻNICZKI OGRODÓW”


Dolnośląskie Towarzystwo Miłośników Lilii oraz Muzeum Miejskie Wrocławia organizuje XXVII Wystawę Lilii pt. „Lilie - księżniczki ogrodów” w dniach 7 i 8 lipca 2012 roku, w godz. 10-18 do Sali Muzeum Militariów „Arsenał” przy ul. Cieszyńskiego 9 we Wrocławiu.

poniedziałek, czerwca 25, 2012

Moje Wrzosy...

Jednym z miejsc, które wpłynęły znacząco na moją osobowość są Wrzosy. Mała, cudowna wieś położona przy  Rezerwacie Uroczysko Wrzosy. Moi rodzice zakupili tam 32 lata temu działeczkę, gdzie były ruiny starych zabudowań, na których odbudowali domek. Wiem, że obie moje siostry czytają mojego bloga, obie mogłyby opowiedzieć pełno historii związanych z tym miejscem. Jest to miejsce magiczne:)  Dla mnie jedno z tych miejsc, gdzie spotykam ducha mojej mamy,wiem że właśnie tam czuła się najlepiej. 

sobota, czerwca 23, 2012

WIANKI, NOC ŚWIĘTOJAŃSKA, NOC KUPAŁY, SOBÓTKA

Wianki, noc świętojańska, noc Kupały, Sobótka...

i dlaczego panny puszczają wianki?





Wianek robi się na chwilę przed imprezą, bo delikatne polne kwiaty i młode pędy drzew szybko więdną, przechowujemy go w lodówce w foli skrapiamy wodą... u mnie powstały dwa:)

czwartek, czerwca 21, 2012

poszukiwanie światełka, anioły nadzieją

Są chwile w życiu kiedy jesteśmy bardzo szczęśliwi. Zdarzają się chwile, kiedy nie mamy na nic wpływu i jesteśmy bezradni. Bywa, że nic nie można zrobić, a walka przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Czasem należy wziąć sprawy we własne ręce. Często okazuje się, że świat nam sprzyja tylko my tego nie widzimy. Bardzo bym w tym momencie życia mojej rodziny chciała zobaczyć światełko w tunelu. Ostatnio zbyt często słyszę, że jakoś to będzie, że się ułoży, że przyjdzie zmiana. I co? i nic...ciemność, widzę ciemność. Bardzo bym chciała zrobić coś co wszystko odmieni. A tymczasem długo oczekiwane wakacje, straszą i zaczynam się ich poważnie obawiać. 

czwartek, czerwca 14, 2012

poniedziałek, czerwca 11, 2012

Dekoracja z kwiatów polnych i traw

 Moje poranne spacery niemal o świcie, do których jestem zmuszona z powodu psa, kiedy to normalni ludzie śpią, owocują najczęściej naręczem roślin, które nazwać potrafiłaby chyba tylko Megii... Do tego wszystkiego zaczynam podejrzewać, że sąsiedzi uważają mnie za jakąś szamankę, bo chodzę im pod nosem albo z patykami albo z naręczami polnych kwiatów, traw itp... dwa dni temu mój synuś wrócił ze spaceru z psem z kilkoma gałązkami szyszek modrzewiowych "Mamuś przyda się prawda??"no serce mi rośnie:)) Dzisiaj chciałabym pokazać typową dekorację jaka występuje u mnie latem... Jest średnio trwała, ale delikatna, ulotna i świetnie nadaje się na dekoracje stołu podczas przyjęcia w ogrodzie.

czwartek, czerwca 07, 2012

ważki w wazonie

Mija rok od zeszłych wakacji...spędziliśmy je na Greckiej wyspie opalając  się i zajadając oliwkami. Wracając zaopatrzyliśmy się w kilka butelek okolicznych wyrobów alkoholowych:) oczywiście wszystkie były kupione w intencji prezentu dla bliskich nam osób. Opróżnione stały, leżały, walały się w spiżarni... odarte z etykiet, czekały na nową misję...w pierwszym odruchu miały być malowane wazoniki, ale gdzieś kiedyś widziałam i przypomniałam sobie i ooooooo tak zachciało mi się zrobić takową dekorację. Muszę poszukać gdzie ja to widziałam?:) 
Na weekendowe popołudnie by zatrzymać te wiosenno-letnie popołudnia, cykanie świerszczy, komary, kwiaty...bo kiedy pada, a przecież ostatnio zaczęło:) człowiek tęskni nawet za komarami. 

wtorek, czerwca 05, 2012

Maj pod znakiem dnia Mamy:)



Większość przedszkoli łączy Dzień Mamy i Dzień Taty, przedszkole w którym ostatnio gościłam z moimi kwiatkami ( i tu bardzo dziękuję Reni za zaproszenie!!) również robiło łączoną imprezkę. Po raz kolejny świetnie pracowało mi się z dziećmi, które w mega szybkim tempie wciskały kwiatki do zielonej gąbki!! Wąchały kwiatki i w sposób niesamowity powtarzały za mną słowa " delikatnie trzymamy kwiatki" ! Nie było dziecka, które by nie chciało wykonać pracy!! choć jak to zawsze bywa czas oczekiwania na kolejne zadanie wydłużał się dzieciom w nieskończoność:)  Przedstawiam fotorelacje jak zawsze bez twarzy uczestników, by ich chronić w tym bezlitosnym internetowym świecie...a na kwiaty można patrzeć przecież bez końca!!!

sobota, czerwca 02, 2012

Misz masz:)

Dzisiaj wianek Misz masz:) tak naprawdę każdy wianek kojarzy mi się z jakimś jedzeniem...a ten z czerwonym winem albo bograczem...widocznie nadal jestem pod silnym wpływem "Jedz, módl się i kochaj". Ten wianek to połączenie cebulki i kocanki suszonej. Wygląda fajnie, znalazł oczywiście już właścicielkę:) i mam nadzieje, że dobrze spełnia swoją funkcje:)
Pogoda nie nastraja optymistycznie, za oknem mamy 10 stopni i strasznie silny wiatr...kot i pies nie wystawiają nosa z domu, nawrót zimy?? ludzie co się dzieje? mamy truskawki, pochłaniamy je w kilogramy, a mimo to w domu jakaś nerwowa atmosfera, jakby wszyscy byli poirytowani zmianą pogody...jak zatrzymać lato w wiankach, jak nawet wiosna jest bardzo niewiosenna?