Zanim wybuchnie kolor...


Parę dni temu, widziałam na ulicy Wrocławia, piękną kobietę, to że miała fantastyczne nogi na niebotycznych obcasach, długie czarne włosy to tylko jedno…Pani ta była piękną zapowiedzią wiosny, była w kolorze wiosennego hiacynta. Pudrowy róż spowijał  jej ciało od stóp do głów!! W kilku odcieniach- jasne rajstopki, ciemniejsza spódnica i ciemny różowy płaszczyk…Ktoś powiedziałby kicz nad kicze i ja choć w życiu bym się tak nie ubrałaJ, ba nie mam takich nóg, ba o szpilkach mogę pomarzyć ze względów zdrowotnych, zachwyciłam się nią!! W całej tej miejskiej szarości, była niczym kwiat na mojej drodze i uwierzcie mi patrzyłam na nią z ogromną przyjemnością.  Wiosna już kipi i to nie tylko w sokach drzew, w trawie która czeka na wybicie, w pierwiosnkach, w kwiaciarniach, które chwalą się kolorowymi kwiatami, ale w zwierzętach-ptakach które już mnie budzą!!! W kotach co nieznośnie miauczą mi pod oknem (choć mój kocur jakby nie zauważał wiosny-Boczek ciągle śpi na zapiecku, wstaje tylko na śniadanie i kolacjeJ), ale przede wszystkim w ludziach- jedni cierpią na tzw. Przesilenie wiosenne inni na zbyt dużo energii, mężczyźni marzą o kobietach, a kobiety o zakupach…ja obcięłam dziś włosyJ o u mnie to mega wydarzenieJ
Zanim jednak wybuchnie wiosna, zanim wszystko się zazieleni, zanim zakwitną feerią barw kwiaty, przyjrzyjmy  się naszej naturze, barwy ziemi, wszystkie odcienie szarości, kolor oczekiwania na ciepłe i barwne dni. Ja  zainspirowana prasą florystyczną, zaprosiłam ten kolor do siebie i troszkę oswoiłam go, a potem serwowałam najbliższym…







i co dalej? czekamy na wiosnę!!!


Komentarze

Bryzeida pisze…
Ale tak obcięłaś obciełaś??
Fajne jajuszka.
Talibra pisze…
Ja też na wiosną czekam bo chcę już więcej kolorów :)
Pozdrawiam.
Saturejka pisze…
Ale to ładne! Bardzo mi się podoba "oczekiwanie na wiosnę" w kolorach ziemi. Kto powiedział, że jak wiosna to od razu żywa zieleń i kanarkowa żółć? Prawda ma dużo bardziej stonowane kolory.
aga melnik pisze…
Basia wszystko to pięknie ujęłaś! ale! W moim przypadku ani obcięcie włosów(witaj w klubie!)ani zakupy(mąż nie żałował)nie polepszyło mojego stanu..Powiem nawet, że wolę się nie rozglądać za bardzo, bo u mnie nie koniecznie ładnie...samochód, błoto brązowa trawa, samochód, beton, brązowa..kupa po piesku małym,po piesku dużym, błoto...i tak dalej. Hurtowo kupuję kwiaty, byle do wiosny, byle do wiosny...zielonej, pachnącej, ciepłej...Wiem, że nadejdzie, moje gołębie za oknem przypominają mi o tym co rano!Dziękuję za każde wiosenne słowo nawet jak mówisz pudrowo- różowo!Buziaki! aga
Ps:. Usuń weryfikację bo ja mam -9 i nawet w soczewkach mam problem z odczytaniem tego dziadostwa! Proszę ładnie!
Magda pisze…
To jest po prostu danie dnia, mam ochote na te "frytki":)

Popularne posty