czwartek, lutego 09, 2012

kolejny żywioł -Woda

Oj, zasiedziałam się:)) w tym tygodniu nic nie idzie tak, jak sobie to zaplanowałam...ciągle muszę coś odwoływać, przekładać, spóźniam się, rezygnuję...koszmarnie się z tym czuję, bo ja zawsze i wszędzie o czasie, a tu proszę, dziś np spóźniłam się 25 minut na bardzo ważne dla mnie spotkanie...dziś zgubiłam też czapkę...a cały dzień w autobusach...
 Od jakiegoś czasu zasiedziałam się nad książkami z psem i kotem w nogach, dwa żywe termofory...tak sobie nadrabiam ostatnio zaległości czytelnicze i dobrze się bawię np latem w Brazylii albo w Nowym Yorku:)) wyobrażenie ciepła, wizualizacja działa cuda!!  tak, więc wyobrażam siebie sobie na plaży albo na łące i ciut lepiej się robi:) do tego zajadamy czekoladowe babeczki i prawdziwe kakao na gorąco, co dało już co najmniej 4 kg dodatkowej wagi.Kacper miał problemy z zapięciem spodni:))
 Ponieważ ostatnio mało u mnie pracy z kwiatami, więcej pracuje z dziećmi plastycznie oraz literacko:)) na moim blogu pojawiają się wpisy dotyczące zabaw z dziećmi, choć wychowywanie dzieci to nie moje hobby , a życie które próbuje przeżyć z pasją:)
dziś kolejne zajęcia o żywiołach!! dziś na warsztat wrzucamy wodę!!


Do zabawy potrzebne będą butelki np. po soczkach Kubusia,naklejki rybki lub samodzielnie wycięte z papieru rybki,kwiatek w doniczce-żywy:), kredki, farby, gałązki tuji, książki, puzzle o podwodnym świecie, lub wydrukowane obrazy  z internetu pocięte na puzzle:)


1. Luźna rozmowa o wodzie
czym jest woda? gdzie można ją spotkać? w jaki sposób się ją wydobywa spod ziemi i doprowadza do domu? do czego służy nam woda? jak ważna jest jej rola w naszym życiu i życiu naszej planety??
dlaczego musimy ją oszczędzać i dlaczego są miejsca gdzie jej nie ma?
2. Eksperyment nr 1.

Potrzebne będą: 2 szklanki, gorąca i zimna woda, barwnik (np. tusz lub atrament)
1. Napełnij szklanki - jedną gorącą wodą, a drugą zimną.
2. Postaw szklanki i poczekaj, aż woda się ustoi.
3. Wlej do każdej ze szklanek po kropli barwnika.

W obu szklankach woda się zabarwi, ale w szklance z ciepłą wodą stanie się to
dużo szybciej. Dlaczego?

W zimnej wodzie cząsteczki poruszają się dużo wolniej niż w gorącej, dlatego
barwnik rozprzestrzeni się szybciej w szklance z gorącą wodą.



3. Eksperyment nr 2
Potrzebne będą: przezroczysta, plastikowa butelka, gorąca woda, kostka lodu

1. Napełnij butelkę gorącą wodą.
2. Po chwili wylej połowę wody (ostrożnie!).
3. W otworze butelki umieść kostkę lodu.

Pod kostką lodu będzie można zobaczyć mglista chmurkę. Dlaczego?

Para wodna pod wpływem zimna gwałtownie się ochłodzi i skropli. Widoczna
chmurka to skroplona para wodna. Warto pamiętać, że pary wodnej nie widać. To co widzimy, to maleńkie kropelki wody, która jest już w stanie ciekłym.
4.Eksperyment nr 3
Potrzebne bądą: szklanka, woda, igła, pinceta

1. Napełnij szklankę wodą po brzegi.
2. Poczekaj, aż woda będzie całkiem nieruchoma.
3. Przy pomocy pincety chwyć igłę i trzymaj ją poziomo.
4. Bardzo powoli i ostrożnie umieść igłę na wodzie (igła musi być idealnie
poziomo, jeśli któryś jej koniec znaurzy się w wodzie - zatonie).

Igła nie tonie, tylko unosi się na powierzchni. Dlaczego?

Na powierzchni wody tworzy się rodzaj elastycznej, cieniutkiej błony. Dzieje
się tak, ponieważ na cząsteczki wody znajdujące się przy powierzchni działa
siła nazywana napięciem powierzchniowym. 
5. Każdy z nas zna Baśń o żywej wodzie!!! spróbujcie opowiedzieć ją dzieciom zamiast czytać!! potem wspólnie wykonajcie ilustracje do opowieści i porozmawiajcie o morale:)) jaki jest i czy faktycznie prawdziwy:))





6.Robimy prywatne akwarium, do butelek po soczku wsypujemy kamyczki, możemy zabarwić farbką wodę, możemy wrzucić gałązkę tuji, która będzie wyglądać jak wodorosty, ale należy pamiętać, żeby w miarę szybko ją wydobyć, zanim zacznie się rozkładać, można kupić gotowe naklejki rybek, pokusić się o wycięcie rybek z filcu lub innego materiału np papieru kolorowego, przykleić do butelek:)






7. Eksperyment nr 4.
Potrzebne będą: szklanka, woda, monety

1. Napełnij szklankę wodą po brzegi.
2. Powoli, ostrożnie wrzucaj monety.

Zanim woda się rozleje, zmieści się o wiele więcej monet, niż mogłoby się
wydawać. Dlaczego?

Kohezja to siły przyciągania między cząsteczkami (w naszym przypadku wody).
Cząsteczki wody oddziałują na siebie, przyciągając się, dlatego woda nie
wylewa się, lecz tworzy wybrzuszenie nad krawędzią szklanki.
8. układamy puzzle gotowe, albo samodzielnie wykonane- te ostatnie dobrze jest naklejać na kartkę z bloku!!
9. Zadanie ostatnie podarujmy dziecku kwiatka pod opiekę!! Samodzielne podlewanie:))sprawdzajmy co się dzieje z kwiatkiem na przestrzenie dwóch tygodni:)) chwalmy dziecko jeśli kwiatek przeżyje:)))


 My bawiliśmy się świetnie:)) a Wy??
przy tworzeniu konspektu zajęć korzystałam z:
oraz
Internet ma to do siebie, że poznajemy w nim naprawdę fajnych, ciepłych, mądrych i podobnych do nas ludzi. Ja dziś dostałam cudne kolczyki od Agi!!polecam jej rękodzieło:))  A Tobie Aguś dziękuje!!! Bardzo!!



miłego dnia!! i ciepłej nocy!!
Basia

3 komentarze:

aga melnik pisze...

Po pierwsze Basieńko, takie stany nie trwają wiecznie! Pamiętaj jutro też jest nowy dzień, nowe możliwości...będzie lepiej! Wiem z doświadczenia, ha,ha!
Po drugie te 4 kilo to nie 40 więc nie dramatyzuj, zawsze mogło być 6 np.! Ludzie mają ,,cięższe zmartwienia"! Przyjdzie wiosna obie będziemy się odchudzać! Teraz jest zimno to się słoninka musi odkładać! Kacprowi przeszyj guzik! Jemu też, coś od zimy się należy!
No a po trzecie! Kochana wielką przyjemnością było dla mnie zrobienie tych kolczyków! Bardzo Ci dziękuję! Ściskam mocno i cieplutko!Idę podjeść coś dobrego! W końcu zima jest raz do roku! Buziaki! aga

Dobrochna pisze...

Kohezja, ale to jest fajne zjawisko.Nie miałam pojęcia,że cząsteczki tak potrafią przyciągać się i "streszczać".Serdecznie pozdrawiam.

megimoher pisze...

czytałam wcześniej, podziwiając dydaktyczne zacięcie i kreatywność:-))) Ja żałuję, że w moich dzieciowych czasach sobie tak nie zapisywałam... w jakimś papierowym blogu;-p bo to wszystko tak szybko mija...;-] czyżbyś zapisała się na kurs? A zima może w przyszłym tygodniu już trochę odpuści, może w czwartek albo piątek spotkamy się na mieście? Albo u mnie, zapraszam.