Fryderyk osobiście!!

Ferie trwają!! Parę dni u siostry zaowocowało totalną regeneracją mojej psychiki:)) wyjazd zabawowo-rozrywkowy podziałał jak multiwitamina:)) wracam do domu raczej zmęczona fizycznie, ale wesoła i szczęśliwa!!
Tradycją już jest, że będąc na feriach u cioci wędrujemy do Domu Kultury na zajęcia plastyczne. W piątek robiliśmy pod czujnym okiem Pani Prowadzącej:) laurki dla Babci i Dziadka!! Zupełnie nie tradycyjne!! Troszkę okazały się trudne, ale mama pomogła!!
Przepis na laurkę:
1. wyciąć  2 szablony okręgu

2. oba obwinąć kolorową bibułą








3. nakleić kolorowe kartoniki na  tyłach obu okręgów, skleić okręgi razem:)


4. Udekorować dowolnie, podpisać i wręczyć:)


laurka idealna na kotylion karnawałowy!!
na zbliżający się Dzień Mamy:)) lub Taty:) albo taka, bo "Cie kocham" na każdą inną okazję!!




Pragnę Wam jeszcze przedstawić Fryderyka osobiście!!


dziś dostałam jego pierwsze zdjęcia od Basi http://druterele.blogspot.com/!!!, której bardzo dziękuje za ożywienie Skrzata i za zaangażowanie!!!!! zobaczcie jakie ma wspaniałe pomysły i talent do dziergania!!


Ponieważ Fryderyk wyniósł się z Wiejącego Wiatru na swoją osobistą stronkę:) zapraszam na czytanki 
na  http://trelemorele-bajkicichograjki.blogspot.com/

miłego wieczoru!!! Basia

Komentarze

Magda pisze…
Przedstawię Fryderyka swojemu synkowi:)

Igo jakos niechętnie bierze się za wszelkie prace ręczne, chyba, że laurki, bądź cokolwiek, ma kształt auta;)Prezenciki dla dziadków robiłam na ten przykład sama i całe szczęśćie, że lubię się tak bawić;)

U Was wyjątkowo twórczo!
naszapolana pisze…
tak go sobie mniej więcej wyobrażałam. To strasznie miłe, że są ludzie którzy tak angażują się i przez to sprawiają, że blogowy świat ożywa, pobudza się jeszcze bardziej niż sami byśmy sobie życzyli, że łączy nas i rozwesela.
Fryderyk jest po prostu fajnym gościem! :-)
Grodzia pisze…
ale uroczy ten Fryderyk:)
pozdrawiam
aga melnik pisze…
Byłam już u Fryderyka! Jeszcze raz gratulacje! Wieczorem wyślę ci maila! Buziaki!
Qra Domowa pisze…
oj zająć czyms dzieci to chyba nie łatwe zajęcie:)))dobrze,że mozna liczyc na czyjąś pomoc:))pozdrawiam
megimoher pisze…
Basiu, ty jesteś nie tylko blogującą mamą i mamą Fryderyka. Ty jesteś kaowcem jakimś. Rodzina ma z tobą wesoło i twórczo. Ciekawe, co będzie dalej...

Popularne posty