czwartek, grudnia 01, 2011

Świąteczny mix ,czyli andrzejki i Jarmark:))

1 grudnia....mój pierwszy wpis na blogu poczyniłam właśnie w grudniu, w połowie...minął rok i wiele zmian przyniósł on w moim życiu, pierwsza podstawowa to większa samodzielność moich dzieci co dla mnie równa się więcej wolności:))a to równa się samorealizacja!! Kolejne spełnione marzenia, większy potencjał, inne spojrzenie, wiara w siebie. Pierwszy wpis zawierał pytanie "dlaczego tak trudno zrobić coś dla siebie?" dziś już nie jest tak trudno, dziś już jest normalne to ,że chcę robić coś dla siebie i robię to i dzieje się:) Jednak nadal na pierwszym miejscu są moje dzieci, moja rodzina. Wczorajsze Andrzejki przejdą do historii:) u mnie w domu absolutnie nie było takiej tradycji, bynajmniej ja nie pamiętam lania wosku w domu, u kuzynki na imieniny jej taty owszem laliśmy wosk, ale czy trzeba mieć Andrzeja w domu by świętować? więc Andrzejkiem nazwaliśmy misia i jeśli trzeba znajdzie się solenizant:)
a było tak:))








odwiedziła nas wróżka Esmeralada, czyli mama w przebraniu i przy zgaszonym świetle w blasku świec i muzyce AMJ  wróżyłam dzieciom z kart, wosku, przygotowanych imiennikach, szukaliśmy wybranych zawodów:)) wróżyliśmy z mandarynek:) a super było:)) 

Dokopałam się jeszcze do fotek z Jarmarku Bożonarodzeniowego we Wrocławiu!! Zapraszam na spacer moimi oczami:))






















nocne zdjęcia może mało wyraźne, ale jakie magiczne:)) teraz łatwo zaczarować święta:))buziaki Basia


ps. i zaczęło się odliczanie 1/24:)







6 komentarzy:

AGATKA pisze...

piękne zdjęcia i radosny zaczął się grudzień uwielbiam ten miesiąc przez święta

Magmark pisze...

zapraszam na cukierasa: http://ogrodymarkiewicz.blogspot.com/

Talibra pisze...

Nie ma to jak dobra zabawa z solenizantem czy bez :)
Pozdrawiam.

Grodzia pisze...

grudzień jest cudowny:) widzę, że Andrzejki się udały:) pozdrawiam cieplutko z Kuźni Upominków:)

Bryzeida pisze...

Pozdrowienia dla Andrzeja, od wiernych fanek Fryderyka.

aga melnik pisze...

Uwielbiam świąteczne, choć nie tylko, jarmarki! Patrzę na twoje fotki i tak zazdroszczę! Wrocław jest taki piękny a już w takiej jarmarcznej odsłonie to musi być prawdziwie bajkowy widok.Oj mix masz prawdziwy! Ja też! Zapraszam do siebie! Pozdrawiam cieplutko!