niedziela, lutego 13, 2011

Jestem jedną z tych osób ,które wiosne wprost uwielbiają, uwielbiam jej zapach całkowitej świeżości, nowości, czas oczekiwań, świeżą zieleń, trele ptaków, wczesne poranki, wschody słońca i kwiaty oczywiście...
w oczekiwaniu na wiosne sprawiłam sobie iście wiosenną skrzyneczke...

i z zielonej trawy zabrałam ją do domu...


a dla siostry na imieniny zrobiłam taki malutki bukiecik Katarzynko, Katarzynko wyjżyj przez okienko...

byle do wiosny...

2 komentarze:

Tomaszowa Chata pisze...

Jestem przekonana, że Twoja wiosenna skrzyneczka wprowadziła do domu wiele radości oraz koloru. Wygląda wprost uroczo:)

Miłego weekendu!
Tomaszowa

Danuta pisze...

Oj i u mnie przydałaby sie taka skrzyneczka. Ja teraz potrzebuję kolorów bo za oknem jest BIAŁO. Zaczęłam wyszywać pisanki to trochę koloru łyknęłam ale to jeszcze mało. Piękny bukiet zrobiłaś dla siostry iście wiosenny;-)
Całuski