poniedziałek, stycznia 24, 2011

znaki

Wiosna była przez chwile,widziane znaki wiosny to pięć bocianów, kilka kluczy lecących ptaków, nowe kopce kreta na naszym ukochanym trawniku,najbliżej młodych brzózek jak sie da...ale też wiosenny zapach, powiew świeżości i nowości oraz przypomnienie ustawione w głowie: czas na prace, czas na nowe tworzenie...cały czas myśle i myśle, do września musze sobie stworzyć przynajmniej część mojego stanowiska pracy, ale jak otwiera sie pracownie florystyczną od czego zacząć...jak szukać chętnych na moją prace, pytania kłębia mi się w głowie...macie jakieś pomysły??przyjme każdą rade:))przytulcie mnie i powiedzcie,że dam rade...wstępny projekt w głowie juz mam , od lutego zaczynam pisac plan biznesowy- musze ,bo mój skarbnik inaczej nie otworzy worka z dukatami, jakie sobie założyć cele?jak daleko sięgać nieba?i jaki charakter ma mieć ta moja pracownia??ech:))będzie dobrze...tymczasem  za chwile Walentynki, można ich nie lubić, choć w sumie dlaczego by ich nie polubić,za chwilkę świat zamieni sie w  czerwone  serduszko  i będziemy przez moment miłować bliskich...na te Walentynki moje dzieci dostaną własne Anioły jeden już kończe, jak będzie gotowy to może odważe sie go pokazać, ale ze to moje pierwsze spotkanie z igłą nie bedzie idealny choć pełen czegoś co jest niemiarodajne i bezcenne  pełen mojej miłości...i takie prezety dajmy w ten dzień skrajnie miłosny...jeśli chodzi o Anioły to czytałyście książke "Tam gdzie spadają Anioły" D. Terakowskiej?polecam:)
a to kwiat kwitnący cały rok, moj phalaenospsis zwany storczykiem, ciągle cieszy oko:)
 i jeszcze na koniec dzisiejszego wpisu, gdzieś przeczytałam :
"Od czasu do czasu jest zima
raz na rok,albo dwa
nie narzekajmy na klimat
i bierzmy ,co los nam da"
napisała ukochana przeze mnie Agniszka Osiecka
miłego dnia

wtorek, stycznia 11, 2011

tęsknota

Piękny widok rozpościera się przez moje wielkie okna- zielona trawa, przez ostatni miesiąc była pokryta grubą, bo nawet 30 cm warstwą śniegu, biała tafla najpierw cieszyła oko, napawała nadzieją na cudowne święta, ale po czasie wcześniej radosne oko zmęczyło sie nieustanną bielą, co noc na tej tafli pojawiały sie nowe ślady to sarny weszły kiedy brama była otwarta, to kot sąsiadów robił wielkie susy, to dzieci lepiąc bałwana biegały po całym podwórzu...dziś lekko zmęczona, położona , ale nadal zielona trawa cieszy oko kojącą zielenią, a człowiek zaraz chciałby mieć wiosne i uśmiech radosny , a tak ciągle powtarza sobie hm...byle do wiosny , byle do wiosny...a wiosną wiadomo pola i łąki zapraszają i ten zapach , świat pachnie inaczej...aczkolwiek dziś mamy nadal zime mimo zielonej trawy i pragnień niestety mamy zime,a droga pod domem oblodzona,bo płóg przez ostatnie sto lat nie dojechał, a nogi rozjeżdżają sie same, mimowolnie, machasz rękami jak strach na wróble i jestes pełen strachu, a dzieci  idąc śmieją się w najlepsze z każdego ślizgu, machania rękami, zwłaszcza jak macha mamusia...na podwórzu wśród trawy i drzew pełno ptactwa, pojawiła sie wrona w każdej możliwej postaci i wróble, które do tej pory nieśmiało wlatywały do karmnika, dziś siedzą na trawie i dziubią,ach wiosno, wiosno ach to TY??pocieszanki zaraz człowiekowi przychodzą na myśl, a to ciasteczko, a to gazeta, a to książka, a to radosny trel malucha, który mizia sie noskiem do mego policzka, opowiedz mi bajke, zrób mi kakao, chcemy się przytulić, człowiek magazynuje energie po to by żyć i cieszyć sie życiem, tylko dlaczego obłocone buty nie cieszą??albo dlaczego sypanie samemu piachu na droge by ślisko nie było też nie cieszy?a gdyby wyszło Słońce to byłaby radość??wczoraj była:)
świąteczne stroiki zaczne pakować, choć żal wkładac kolejne święta do pudełka po butach, skazać na rok zapomnienia, na życie w kurzu i samotności...ale Boże Narodzenie nie powinno trwać cały rok:))
wiosenne imieninowe tulipany:)

poniedziałek, stycznia 03, 2011

początek...

koniec i początek każdego roku są tak samo trudne, bo najpierw robimy podsumowania, a potem planujemy na nowo nasze, ulepszone życie...chciałabym Wam życzyć ,aby żyło się łatwiej zwłaszcza na początku tego roku, żeby piękne chwile przestały być tylko chwilami ,a my sami żebyśmy nauczyli ułatwiać sobie życie, a nie je tylko komplikowali bez potrzeby...ja od kiedy mam dwoje małych dzieci, które są całym moim życiem przestałam planować ,ale co lepsze chyba zaczęłam mieć marzenia!!więc marze teraz co dzień  o tym bym umiała wstawać codziennie z uśmiechem, bym kochała również siebie,a nie tylko wszystkich dookoła...więc marze o czasie tylko dla siebie i ze sobą, i spełniam powoli każde marzenie... bukiet ślubny sugeruje początek:))
więc Szczęśliwego Nowego Roku!!!!!!!!