piątek, grudnia 17, 2010

zawsze musi być ten pierwszy raz

Trzy lata temu postanowiłam zrobić coś dla siebie, spełnić jedno z marzeń z dzieciństwa...zrobiłam kurs florystyczny pierwszego stopnia to minimum do spełnienia marzeń...uwielbiam kwiaty i ich układanie, uwielbiam prace w ogrodzie, uwielbiam układanie kompozycji z kwiatów i innych żywych dodatków. Niestety moje starnia pokrzyżowało życie,ale przecież moge zrobić kolejny krok, malutki...i dziś stawiam mały krok zakładając tego bloga....Może jego posiadanie zmobilizuje mnie do stałej pracy i rozwoju mojego hobby...
 
a to moja ostatnia wypieszczona malutka choineczka......cała z witek brzozy, z kawałkami pamarańczy, cynamonem i szyszkami zbieranym wraz z moimi dziećmi na jesiennych spacerach

1 komentarz:

Tomaszowa Chata pisze...

Krok za krokiem i osiągnie się swój cel.
A choineczka śliczna, bardzo mi się podoba:)

Czekam na ciąg dalszy...
Tomaszowa:)